ReBalance by Bloch

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

ReBalance by Bloch Regulacja układu nerwowego poprzez neurorefleksologię i transformację narracji doświadczeń zapisanych w ciele i sposobie myślenia.

Gabinet: Warszawa Żoliborz oraz sesje online

07/10/2026

Urlop zaczął działać dopiero wtedy, kiedy przestałam próbować odpoczywać.
Drugi tydzień urlopu.
I dopiero teraz naprawdę odpoczywam.
Pierwszy tydzień był zupełnie inny.
Po miesiącach pracy, nauki, pisania i ciągłego działania przyszło nagłe zatrzymanie. Do tego dużo emocji związanych z pracą nad trudną relacją.
I chyba moje ciało dostało wreszcie przestrzeń, żeby powiedzieć: teraz już naprawdę stop.

Potrzebowałam czasu.
Najpierw zaczęło puszczać napięcie w mięśniach. Potem poprawił się sen. A potem zaczęłam inaczej patrzeć, słyszeć, czuć.
I właśnie to jest dla mnie teraz najbardziej fascynujące.
Bodźce.
Słońce na skórze. Wiatr. Wilgotne powietrze. Szum fal. Przestrzeń, której nie da się zmieścić w ekranie.
Inne zapachy. Inne smaki. Ryba, której nie jem przy komputerze. Kawa na plaży bez jednoczesnego sprawdzania telefonu. Spacer, który nie prowadzi „gdzieś”. Patrzenie w morze, które niczego ode mnie nie chce.

To wszystko są informacje. Mózg je odbiera, przetwarza, porównuje. A ja po prostu zauważam, że po wielu tygodniach życia w jednym rodzaju bodźców nagle znalazłam się w zupełnie innym świecie.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo interesuje mnie ciało. Bo kiedy zmienia się to, czym je karmimy każdego dnia, zmienia się też nasze doświadczenie.
Nie tylko przez myśli. Ale przez bodźce. Przez ruch. Dotyk. Dźwięk. Światło. Zapach. Smak. Przestrzeń.

Czasem myślimy, że odpoczynek polega na tym, żeby nic nie robić.
A może czasem chodzi o coś zupełnie innego: żeby przez chwilę dać mózgowi i ciału doświadczać czegoś innego niż to, do czego przywykły.
Siedzę nad morzem, słucham fal, czuję wiatr na skórze i myślę, że może odpoczynek wcale nie polega na wyłączeniu bodźców. Może chodzi o to, żeby wreszcie dostać inne.

04/10/2026

Często słyszę pytanie:
„Ale co Ty właściwie robisz?”
Pytają mnie o to znajomi i rodzina.
Pytają klienci, którzy przyszli początkowo „tylko na refleksologię”.
A potem zaczynają obserwować. Słuchać. Pytać.

Bo w czasie spotkań rozmawiamy nie tylko o tym, co boli. Zatrzymuję się przy tym, co dzieje się w ciele, ale też przy doświadczeniach, przeciążeniu, sposobie funkcjonowania i tym, jak człowiek radzi sobie ze wszystkim, co przynosi życie.
I bardzo lubię te pytania.
Bo moja praca ma w sobie również element edukacyjny. Chcę, żeby osoba, która przychodzi do ReBalance, nie tylko czegoś doświadczyła, ale też lepiej rozumiała siebie.
Bo czasem refleksologia jest początkiem. A potem pojawia się przestrzeń na coś więcej.

01/10/2026

To nie jest instagramowy obiad.
Od wtorku moje ciało mocno daje mi się we znaki.
Ból, osłabienie, ogromne zmęczenie. Regeneracja zamiast działania.
A kilka dni wcześniej wydarzyło się coś ważnego.
Napisałam list do mojej nieżyjącej mamy.
List, w którym pozwoliłam sobie nazwać rzeczy, które przez lata były trudne i których ślad wciąż gdzieś we mnie pozostawał.
Nie będę dziś pisać o tym, czym jest uwalnianie emocji ani jak działa.
Bo choć pracuję z tym na co dzień, czasem po prostu potrzebuję być po drugiej stronie.
Lubię teorię uzupełniać praktyką i własnym doświadczeniem. Czasem również wtedy, kiedy nie jest to wygodne.
I bardzo wyraźnie zobaczyłam, jak inaczej doświadcza się czegoś, o czym wcześniej przede wszystkim się wie.
Pamiętam dokładnie moment, kiedy skończyłam pisać.
A około godziny później pojawił się ból.
Nie wiem, czy jedno było przyczyną drugiego. I nie chcę dziś stawiać takiej tezy.
Wiem natomiast, że to doświadczenie pozwoliło mi z bardzo bliska poczuć coś, z czym przychodzą do mnie moje klientki.
Dlatego dziś niczego nie przyspieszam.
Nie nadrabiam.
Nie robię planu.
Regeneruję się.
A jednym z elementów tej regeneracji był ten obiad.
Prosty. Ciepły. Zjedzony bez pośpiechu.
I smakował wyjątkowo.
Czasem ciało nie potrzebuje od nas kolejnego zadania.
Potrzebuje, żebyśmy wreszcie się nim zajęli.

25/09/2026

Jesteś zmęczona, ale nie potrafisz odpocząć?
Kładziesz się, a głowa nadal pracuje.
Masz wolne, ale cały czas coś organizujesz.
Siadasz na kanapie, ale ciało nadal jest napięte.
Możesz funkcjonować w ciągłej gotowości tak długo, że przestajesz ją zauważać.

Ja też znam ten stan.
Dlatego napisałam o tym, jak rozpoznać, że nie chodzi już tylko o „dużo stresu”, ale o sposób, w jaki funkcjonujesz na co dzień.
Życie w ciągłej gotowości. Kiedy ciało nie potrafi już odpocząć.

Cały artykuł na blogu ReBalance by Bloch: https://bybloch.pl/zycie-w-gotowosci/

23/09/2026

Czego uczymy się o sobie poprzez ciało?
Przez lata uczymy się słuchać tego, co dzieje się wokół nas.
Co trzeba zrobić.
Czego oczekują inni.
Co jest pilne.
Co jeszcze możemy udźwignąć.

Znacznie rzadziej pytamy siebie:
Co właściwie dzieje się ze mną?
Ciało często daje nam sygnały, zanim świadomie zauważymy, że jesteśmy przeciążeni.
Napięcie.
Zmęczenie.
Problemy ze snem.
Trudność z odpoczynkiem.
Zaciskanie szczęki.
Ciągła gotowość do działania.

Nie oznacza to, że każdy objaw ma ukryte emocjonalne znaczenie.
Nie upraszczam, że ból związany jest z konkretną emocją albo że objaw powodowany jest przez konkretne wydarzenie.
Ale warto przyjrzeć się temu, co dzieje się w naszym życiu, kiedy ciało zaczyna wysyłać sygnały.

Warto też zauważyć, jak wtedy reagujemy.
Czy ignorujemy?
Czy zaciskamy zęby?
Próbujemy się „naprawić”?
A może po raz pierwszy zatrzymujemy się i pytamy:
Czego potrzebuję?

To właśnie jest dla mnie ważne w pracy z ciałem i w TNS, czyli Transformacji Narracyjno - Somatycznej™. To podejście, w którym przyglądamy się zarówno historii człowieka i temu, jak ją opowiada, jak i temu, co dzieje się w jego ciele i odczuwaniu.
Nie szukanie jednej ukrytej przyczyny.
Ale obserwacja, doświadczenie i próba lepszego rozumienia siebie.

Bo czasami pierwszym krokiem do regulacji nie jest zrobienie czegoś więcej.
Jest zauważenie tego, co już się z nami dzieje.
O tym właśnie piszę w najnowszym artykule na blogu ReBalance by Bloch.
👉 https://bybloch.pl/cialo-uczy/

18/09/2026

Co właściwie oznacza „regulacja”?
Zwykle próbujemy nad sobą panować.
Kontrolujemy emocje.
Stres.
Reakcje.
Sen.
Jedzenie.
Ruch.
A kiedy pojawia się napięcie, zmęczenie czy rozdrażnienie, szukamy kolejnej metody, która pomoże nam się „ogarnąć”.

Tymczasem regulacja to nie to samo co kontrola.
Kontrola mówi:
„Muszę się uspokoić”.
Regulacja zaczyna się od pytania:
„Co się ze mną teraz dzieje?”

Bo czasem potrzebujemy odpoczynku.
Czasem ruchu.
Czasem granicy.

A czasem po prostu zatrzymania.
Nie zawsze potrzebujemy siebie poprawiać.
Czasem potrzebujemy siebie zauważyć.

O tym, czym właściwie jest regulacja i dlaczego nie oznacza ciągłego uspokajania się, napisałam na blogu.
Co właściwie oznacza „regulacja”?
Dostęp do całego tekstu w linku:
https://bybloch.pl/regulacja-w-praktyce/

16/09/2026

Twoje ciało mówi. Słuchasz go?
Przeciążenie rzadko zaczyna się od jednego dużego sygnału.
Częściej najpierw pojawiają się drobiazgi.
Gorzej śpisz.
Trudniej Ci się skupić.
Jesteś bardziej napięta niż zwykle.
Łatwiej się irytujesz.
Potrzebujesz więcej kawy, żeby rozpocząć dzień.
Po odpoczynku nadal nie czujesz pełnej regeneracji.

Każdy z tych sygnałów osobno może znaczyć niewiele.
Ale kiedy zaczynają pojawiać się jednocześnie i utrzymują się przez dłuższy czas, warto się zatrzymać.
Nie po to, żeby od razu szukać diagnozy.

Po prostu po to, żeby sprawdzić:
Jak właściwie funkcjonuję?
Czego ostatnio jest za dużo?
Czego jest za mało?
I czy naprawdę mam przestrzeń na dalsze „DAM RADĘ”?

Słuchanie ciała nie oznacza reagowania na każdą zmianę samym odpoczynkiem.
Oznacza zauważenie sygnału i sprawdzenie, czego może potrzebować organizm.
Czasem będzie to sen.
Czasem zmniejszenie tempa.
Czasem ruch.
Czasem jedzenie i nawodnienie.
A czasem konsultacja z lekarzem, jeśli objawy są nowe, nasilają się lub nie mijają.
Regulacja zaczyna się od zauważenia.

A Ty potrafisz rozpoznać swoje pierwsze sygnały przeciążenia?

15/09/2026

Cały czas coś poprawiamy.
Siebie.
Swoje ciało.
Sen.
Emocje.
Sposób, w jaki funkcjonujemy.
Jakbyśmy nieustannie byli projektem wymagającym kolejnej korekty.

Sama długo tak myślałam.
Dziś coraz częściej zadaję sobie inne pytanie:
Czy naprawdę wszystko trzeba naprawiać?
Bo może czasem zamiast kolejnego „muszę” potrzebujemy zatrzymania i sprawdzenia:
Co się ze mną dzieje?
Czego naprawdę teraz potrzebuję?

O tym właśnie napisałam w nowym tekście na blogu ReBalance by Bloch:
„Nie wszystko trzeba naprawiać”

Jeśli ten temat jest Ci bliski, zostawiam Ci link do całego tekstu.
LINK:
https://bybloch.pl/nie-wszystko-trzeba-naprawiac/

13/09/2026

Czy refleksologia sprawiła, że udało się przespać całą noc?
Nie wiem.
I nie chcę tego dopowiadać.

W gabinecie obserwuję, słucham i pytam.
Każdy organizm może reagować inaczej.
Czasem warto po prostu zauważyć, co się wydarzyło.
Bez obietnic. Z uważnością na człowieka.

12/09/2026

Kiedy ciało mówi „dość”.
Nie zawsze robi to w sposób, który łatwo zauważyć.

Czasem to napięte ramiona, zaciśnięta szczęka, gorszy sen albo zmęczenie, które nie mija.
A czasem po prostu pojawia się myśl:
„Nie mam już na nic siły.”

I wtedy zamiast zwolnić, często próbujemy jeszcze bardziej się zmobilizować.
Bo przecież zawsze dawałyśmy.
Tylko że „dawać radę” nie zawsze oznacza, że wszystko jest w porządku.

Co się dzieje, kiedy przez długi czas ignorujemy takie sygnały?
I czy można nauczyć się zauważać je wcześniej, zanim ciało będzie musiało powiedzieć „dość” naprawdę głośno?

O tym piszę w najnowszym wpisie na blogu:
„Kiedy ciało mówi „dość”. O przeciążeniu, napięciu i granicach.”
Cały tekst znajdziesz na
https://bybloch.pl

Adres

Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy ReBalance by Bloch opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria