29/05/2026
Doświadczenie społeczne młodych ludzi jest obecnie płynne - nie ma możliwości pomieszczenia w nim emocji towarzyszących osobistemu spotkaniu z Drugim, a jednocześnie pojawia się w nim niezwykła otwartość na możliwość wymiany, oferowana przez globalizację przepływu komunikacji. Na przykład odrabiając pracę domową, dziecko napotyka trudność, która wymaga zarówno możliwości pomieszczenia, jak i zachęty, aby rozwiązało dany problem przy wykorzystaniu energii, która je ożywia. Ale w domu nie ma nikogo, komu można o tym powiedzieć; brakuje ściany pomieszczającej, która pozwoliłaby zrozumieć to, co dziecko odczuwa i czego chce. Sięga ono zatem do internetu i za pomocą wyszukiwarki znajduje odpowiedź. Jego pobudzenie jest rozproszone i rozsiane po całym świecie. Dziecko znajduje wszystkie możliwe odpowiedzi, ale nie znajduje pomieszczenia relacyjnego, ludzkiego ciała, a jedynie pozbawiony uczuć komputer, który nie potrafi go przytulić. Niepohamowane pobudzenie przeradza się w lęk, a ponieważ lęk jest niewygodny, to aby go uniknąć, dziecko musi ulec desensytyzacji. Dlatego właśnie spotykamy dziś tak wiele zaburzeń lękowych (takich jak napady paniki czy PTSD), problemów z budowaniem więzi oraz patologii wynikających z przebywania w świecie wirtualnym i desensytyzacji ciała. Nasi pacjenci, szczególnie ci najmłodsi (o czym dobrze wie każdy, kto ma do czynienia z młodzieżą i młodymi małżeństwami), mówią nam: "Kochałam się po raz pierwszy z chłopakiem, ale nic nie czułam". "Na czacie w sieci czuję się swobodnie, ale gdy jestem ze swoją dziewczyną, nie wiem, o czym z nią rozmawiać". "Nikt mnie właściwie nie interesuje". "Podczas naszego miesiąca miodowego mój mąż powiedział mi, że od dłuższego czasu jest z inną kobietą". Wyłaniają się trudności związane z niewrażliwością ciała ukazującą się w relacji. Trudno nawet dostrzec Drugiego - pole jest pełne lęku i niepokojów.
~ z: "Teraz-dla-Potem w Psychoterapii. Psychoterapia Gestalt w ponowoczesnym społeczeństwie" M. Spagnuolo Lobb