11/10/2026
Tylko że lata superwizji i certyfikaty psychoterapeuty niekoniecznie przekładają się na skuteczność i bezpieczeństwo.
W związku z wystosowaniem przez profesora Bąbla wezwania przedsądowego wobec profesora de Barbaro, wyrażamy pełne poparcie dla apelu profesora Bogdana de Barbaro, który z właściwą sobie mądrością i etyczną powagą wzywa do opartej na faktach dyskusji o statusie zawodu psychoterapeuty. Próba zastąpienia uczciwej dyskusji, straszeniem pozwami typu SLAPP, jest jedynie wyrazem słabości argumentacji i odciąganiem uwagi od istoty sprawy.
Profesor de Barbaro wykształcił pokolenia psychoterapeutów i jak mało kto ma prawo wypowiadać się w sprawie kompetencji psychoterapeutów i wskazywania kto jest w tej dziedzinie ekspertem, a kto osobą aplikującą do zawodu.
Profesor Bąbel napisał: “Kłamstwo ma krótkie nogi”. Dokładnie tak!
W samym centrum naszej pracy legislacyjnej leży sprawa absolutnie fundamentalna:
wyraźne i bezwzględne rozróżnienie pomiędzy osobą w trakcie szkolenia — aplikantem — a w pełni certyfikowanym specjalistą i superwizorem. Wg projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty prof. Bąbel miałby status aplikanta psychoterapii a profesor de Barbaro pełne prawo do wykonywania zawodu i status superwizora psychoterapii.
Pacjent w kryzysie psychicznym, przekraczając próg gabinetu, ma niezbywalne prawo do pełnej prawdy o tym, kto siedzi po drugiej stronie. Musi mieć jasność, czy powierza swoje cierpienie doświadczonemu terapeucie, czy osobie, która pod nadzorem superwizora dopiero uczy się tej odpowiedzialnej profesji, czy osobie, która podszywa się pod psychoterapeutę. Z tego powodu projektowana ustawa tworzy jeden, powszechny i jawny rejestr, w którym każdy w kilka sekund będzie mógł bezpłatnie zweryfikować kwalifikacje swojego terapeuty, kładąc kres mętnym tłumaczeniom i wprowadzaniu w błąd.
Zgadzamy się, że podstawą prawną uznania kompetencji psychoterapeuty jest art. 5 ust. 3 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.
W związku z powyższym prawdą, którą profesor Bąbel sam potwierdza w wezwaniu przedsądowym i sprostowaniu, której nie przykryją prawne żonglerki słowne, jest to, że:
Profesor Bąbel wg. prawa ma status “osoby odbywającej szkolenie” (art. 5 ust. 3 pkt. 4 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego), co literalnie oznacza dokładnie to co napisał profesor de Barbaro w swoim liście - profesor Bąbel nie ukończył szkolenia, nie wiemy, czy dostał pozytywną rekomendację superwizora, a jedynie, że “uczestniczy w superwizji”, ma obowiązek prowadzić psychoterapię pod nadzorem superwizora, nie uzyskał jeszcze certyfikatu psychoterapeuty, a tym bardziej nie jest superwizorem.
Jeżeli zgadzasz się z apelem o prawo pacjentów do bezpiecznej psychoterapii, transparentnej informacji o uprawnieniach psychoterapeuty oraz do uczciwej i rzetelnej, eksperckiej dyskusji o zawodzie psychoterapeuty, prosimy podpisz poniższy apel przygotowany przez Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychodynamicznej.
Link do petycji: https://forms.gle/zUN5hgs3p3gQ53A9A
Apel podpisało już 1186 psychoterapeutów Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej. W związku z zaistniałą sytuacją, rozszerzamy apel na całe środowisko psychoterapeutów.