02/08/2026
Viktor Frankl nie napisał dokładnie, że „każdy z nas ma swoje lęki i czeka, aż ktoś go uratuje”. Jednak ta myśl pozostaje bardzo bliska temu, o czym pisał w książce „Człowiek w poszukiwaniu sensu”.
Frankl wielokrotnie opisywał ludzką potrzebę bezpieczeństwa, ukojenia i pomocy z zewnątrz - szczególnie wtedy, gdy życie staje się trudne, bolesne albo przytłaczające. Zauważał jednak, że człowiek nie potrzebuje przede wszystkim życia pozbawionego napięcia i cierpienia. Potrzebuje czegoś, dla czego warto podjąć wysiłek. Celu, sensu i wartości, które pozwolą mu iść dalej.
Obserwując ludzi w skrajnych warunkach obozów koncentracyjnych, widział rozpacz, wycofanie, bezradność i tęsknotę za ratunkiem. Rozumiał, że w obliczu niewyobrażalnego cierpienia takie reakcje są naturalne.
Pisał:
„Nienormalna reakcja na nienormalną sytuację jest zachowaniem normalnym”.
Człowiek ma prawo czuć się słaby. Ma prawo bać się, pragnąć pomocy, tracić nadzieję i na pewien czas nie wiedzieć, co robić. Nie oznacza to jednak, że musi pozostać w tym miejscu na zawsze.
Frankl podkreślał, że nawet wtedy, gdy nie możemy zmienić okoliczności, pozostaje nam jeszcze jedna ważna wolność - możliwość wyboru własnej postawy.
„Kiedy nie jesteśmy już w stanie zmienić sytuacji, stajemy przed wyzwaniem, by zmienić samych siebie”.
Nie jest to wezwanie do zaprzeczania cierpieniu ani obwiniania człowieka za to, co go spotkało. Jest to przypomnienie, że nawet w najbardziej niesprawiedliwych warunkach można próbować ocalić swoją wewnętrzną wolność, godność i odpowiedzialność za kolejne kroki.
W ujęciu Frankla to nie człowiek pyta życie: „Jaki jest mój sens?”. To życie stawia pytania człowiekowi. Odpowiadamy na nie nie słowami, lecz decyzjami, wyborami i sposobem, w jaki postępujemy.
Pragnienie, by ktoś nas uratował, jest ludzkie. Niepewność i bezradność również są ludzkie. Nie muszą jednak być końcem naszej historii.
Mogą stać się początkiem przemiany.
Prawdziwa wolność zaczyna się wtedy, gdy człowiek - pomimo lęku, bólu i braku pewności - wybiera swoją postawę, odnajduje znaczenie i bierze odpowiedzialność za własne życie.
Frankl zachęcał:
„Żyj tak, jakbyś żył po raz drugi - i jakbyś za pierwszym razem popełnił błąd, który właśnie zamierzasz popełnić”.
Nie zawsze możemy wybrać to, co nas spotka.
Możemy jednak próbować wybrać, kim staniemy się wobec tego, co nas spotkało.