12/06/2026
Jesli długie lata unikasz wyrażania uczuć, wyrażania swoich potrzeb, konfrontacji w sytuacjach gdy czujesz się nie szanowana, obrażana, pomijana..., to stajesz się osobą schowaną, mało odporną na stawanie w swojej obronie. Stajesz się osobą o zaniżonym poczuciu wartości.
Bo gdy nie potrafimy być prawdziwi, stawać w swojej obronie, asertywni, odważni w byciu prawdziwym, bez masek, to właśnie to jest między innymi, niskim poczuciem wartości.
Żeby to pokonać i podnieść swoją wartość, trzeba zacząć zauważać swoje potrzeby i powoli je wyrażać. Na początku nieumiejętnie, ale powoli coraz sprawniej. To trening czyni mistrza. Najtrudniej jest zacząć. Ten pierwszy raz jawi się jak skok w przepaść. W terapii gdy pracuje z osobami unikającymi, mocno osadzonymi w schemacie izolacji i unikania, to ten moment gdy zaczynamy trenować wyrażanie siebie jest często tym momentem gdy te osoby się wycofują z terapii, bo dyskomfort z konfrontowania jest większy niż z nieistnienia, nie wyrażania siebie.
Unikanie to siedzenie w pseudo bezpiecznym miejscu, ale jeśli nie znamy innego bezpieczeństwa, to takie byle jakie wystarcza. Ja osobiście wolę jednak być prawdziwie bezpieczna i asertywna. Warto czasem być spienioną wodą