11/09/2026
5 lat temu wyciągnęli mi z brzucha tego Człowieka❤️. Była taka mała, że chyba nikt się nie spodziewał, że wyrośnie z niej aż tak konkretna, ekstrawertyczna Kobietka.
Jakieś dwie godziny po porodzie zaczęłam czuć… hm… lęk? Tak chyba mogę to nazwać. Bo jak właściwie zrobić to dobrze? Jak wychować człowieka?
I ten lęk, pomieszany z ogromną troską o Nią, towarzyszy mi mniej więcej przez 100% czasu🫣. Każdego dnia. Oczywiście dobrze ukryty pod maską nowoczesnej, pewnej siebie mamy. 😅
My uczymy się jej, ona uczy się nas. Gdzie są jej granice? Jakie ma talenty? Co osiągnie w życiu, a z czym kiedyś przyjdzie do nas po pomoc? 😌 Jak być dla niej stabilną i spokojną wtedy, kiedy w jej świecie dzieją się rzeczy trudne?
Rany… ten jeden mały Człowirk zajmuje chyba 90% naszych rozmów, życiowych rozkmin i jest motorem ogromnej części naszych decyzji.
Patrzę na macierzyństwo z pewną fascynacją.
I z ogromną ciekawością oraz, rzecz jasna, nieustającą troską - zaglądam w przyszłość.
Przez cały weekend świętujemy 5. urodziny! Będzie róż, brokat, rodzina i przyjaciele.❤️😍
Lubimy celebrować życie. Szczególnie TO życie. ❤️