Wsparcie w stracie i żałobie po zwierzętach

Wskazówki dojazdu

Wsparcie w stracie i żałobie po zwierzętach wsparcie w stracie i żałobie po zwierzętach. Psycholog, psychoterapeuta.

23/08/2026

Wiecie ile żyje koń? Zwykle 25-30 lat, ale są osobniki dożywające 40.
Morcek pracował na trasie do Morskiego Oka niespełna rok i został zabity dzień po sprzedaży, mając 7 lat. Baccardo pracował pięć miesięcy i został zabity tego samego dnia, w którym fiakier go sprzedał, choć deklarowano sprzedaż „do użytku w okolice Nowego Sącza”. Ali Baba miał według dokumentów trafić „na gospodarstwo w Bukowinie Tatrzańskiej”; został ubity 15 dni później.

W okresie 2012–lato 2022 spośród 712 koni wycofanych z pracy na trasie do Morskiego Oka aż 433, czyli 61%, trafiły do rzeźni. Konie wycofywane z trasy pracowały na niej przeciętnie 36 miesięcy — około trzech sezonów.
Wśród koni, których ubój potwierdzono, 27% zostało zabitych już w dniu sprzedaży przez fiakra, kolejne 56 zwierząt następnego dnia, a 61% w ciągu tygodnia od sprzedaży. Tylko około 14% trafiło do rzeźni później niż rok po sprzedaży. Częsty schemat miał wyglądać tak, że koń był formalnie sprzedawany pośrednikowi „do dalszego użytkowania” albo „na gospodarstwo”, po czym pośrednik kierował go do rzeźni.
W ciągu ostatnich 20 lat średnio co 8 dni był zabijany koń z trasy. Przez ostatnie 20 lat przez trasę przewinęło się około 1500- 2000 koni. Nie znajdziecie ich na łąkach.

*Badania losów koni z Morskiego Oka z lat 2012-2022 przeprowadziła Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!

31/07/2026

Coraz więcej publikacji naukowych wskazuje, że więź człowieka ze zwierzęciem może być tak silna, iż jego strata staje się doświadczeniem porównywalnym pod względem emocjonalnym do straty bliskiej osoby.

💔 Żałoba po pupilu nie tylko może mieć podobny przebieg do żałoby po człowieku, ale również stać się przedłużona i wymagać pomocy. W doświadczaniu żałoby przedłużonej reakcja żalu utrzymuje się przez dłuższy czas po stracie (minimum sześć miesięcy) i przekracza oczekiwane normy społeczne, kulturowe czy religijne – utrudnia funkcjonowanie w obszarach rodzinnych, zawodowych, osobistych, społecznych.

➡️ W najnowszym artykule tłumaczymy, czym jest zespół żałoby przedłużonej oraz kiedy warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia: https://esthima.pl/zespol-zaloby-przedluzonej-po-smierci-zwierzecia/

29/07/2026

Wiecie, skąd pochodzi słynne zdanie o zwierzętach, że "w stosunku do nich wszyscy ludzie są nazistami; dla zwierząt trwa wieczna Treblinka"?

Z przepięknego opowiadania "Korespodent" Isaaca B. Singera (opublikowanego w Polsce w zbiorze "Seans i inne opowiadania"). Autor pochyla się w nim nad losem jednej, zwykłej myszy. Troszczy się o nią, martwi, wspiera. Dostrzega jej kruchość w świecie i jednocześnie jej pragnienie życia.

A wiecie kim był Isaac Bashevis Singer?
Isaac Bashevis Singer był polsko-żydowskim pisarzem tworzącym w jidysz, urodzonym w 1903 roku w Leoncinie i wychowanym w Warszawie. W 1935 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, dzięki czemu uchronił się przed Zagładą i rozwinęła się jego międzynarodowa kariera literacka. Był wegetarianinem w powodów etycznych. W 1978 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla.

Kiedyś przyjdzie czas, że za walkę o prawa zwierząt także zostanie przyznana Nagroda Nobla albo inna - równie potężna, jeśli Nobel zostanie zdefraudowany przez do cna złych ludzi.

28/07/2026
O międzygatunkowości, o tym, że nasza cywilizacja ma tylko 4 dni głębokości, o kryzysie klimatycznym, o ekofeminizmie, o...
18/07/2026

O międzygatunkowości, o tym, że nasza cywilizacja ma tylko 4 dni głębokości, o kryzysie klimatycznym, o ekofeminizmie, o efekcie dzikiej przyrody, o zerwanych relacjach z naszym Domem rozmawiałam z Afrą Wierską podczas wywiadu dla Zielone Wiadomości. Zapraszam do odsłuchania :-)

W tym odcinku Afra Wierska rozmawia z Katarzyną Kurską, psycholożką...

https://www.facebook.com/share/1GHRpqU9AC/
09/07/2026

https://www.facebook.com/share/1GHRpqU9AC/

Niewidzialna śmierć. Jakiś czas temu pewien ambitny zoolog Bram Koese, postanowił sprawdzić ile zwierząt ginie na jednej lokalnej drodze. Przez rok dokumentował każde znalezione ciało. Było ich ponad 600. Statystyki jednak rzadko przemawiają do wyobraźni. Dlatego Bram stworzył nietypowy pomnik. A właściwie pomniki. Ponad 600 pomników, a każdy z nich symbolizował jedno przerwane życie. W taki właśnie sposób to, co wcześniej było jedynie kolejną liczbą w tekście, stało się bardzo namacalną częścią lokalnego krajobrazu.
🦔🪦
Każdego dnia je mijamy, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Czasami leżą na poboczu, czasem w rowie, bywa, że są już tylko jakąś niewyraźną plamą na zderzaku albo asfalcie. Zwykle nie zawracamy sobie nimi głowy. Albo tylko trochę. Jakaś chwila refleksji i zadumy. I już, jedziemy dalej, bo przecież cel jest gdzie indziej. A to życie, które jeszcze parę momentów temu miało swoje instynkty, miejsca, gniazda, przecież i tak zaraz zniknie bez śladu.
⏭️🚗
Współczesne drogi to bez wątpienia jedno z największych osiągnięć ostatniego stulecia. Łączą miasta i skracają dystanse jak nigdy wcześniej. No i pozwalają przemieszczać się z prędkością, o której nasi przodkowie ledwie parę pokoleń wstecz mogli tylko pomarzyć. Niestety, problem cały polega na tym, że dla ogromnej rzeszy istot te same drogi to pułapka. Poprzecinane nimi siedliska niosą lęk, dezorientację i - bardzo często - śmierć. Dane sugerują, że każdego roku pod kołami samochodów ginie kilkaset milionów zwierząt. Niestety, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bogatym biologicznie terenem mogą być przydrożne pobocza. Badania pokazują jednak, że bardzo wiele gatunków, w tym owadów, małych ssaków czy ptaków regularnie wykorzystuje je do żerowania, rozmnażania lub przemieszczania się między fragmentami krajobrazu. Mieszkają tam liczne gatunki bliskie zagrożenia. Znajdują się tam korytarze ekologiczne dla zapylaczy oraz innych bezkręgowców oraz schronienia dla małych ssaków. Droga to więc cały pas oddziaływania ekologicznego, który może sięgać od kilku, do nawet kilkuset metrów od jezdni. Im więcej życia koncentruje się przy niej, tym większe ryzyko śmierci pod kołami.
🚔🆘
Niestety, paradoks polega na tym, że to właśnie ta powszechna śmierć jest jednocześnie śmiercią niewidzialną. Kiedy bowiem ginie słoń, nosorożec, wieloryb czy inny wielki i majestatyczny ssak, wówczas świat od razu pogrąża się w emocjonalnych reakcjach. Pojawiają się artykuły, zdjęcia, relacje oraz liczne apele o ściślejszą ochronę przyrody. Kiedy jednak samochód rozjeżdża kolejnego lisa, zaskrońca czy żabę, wówczas, jakoś tak, odbywa się to bez większego halo. Czas szybko zaciera ślady pozostawione na drodze. A wraz z nimi, znika pamięć o istnieniu. Być może właśnie dlatego tak niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali tego problemu. Problemu, szacowanego na setki milionów żyć tylko w samej Europie.
📈⚠️
I dokładnie ta myśl przyświecała Bramowi Koese. Bram od lat zajmował się badaniem przyrody związanej z ekosystemami słodkowodnymi. Mieszkając w niewielkim miasteczku otoczonym licznymi mokradłami oraz kanałami codziennie ze smutkiem obserwował, jak bardzo dzika przyroda cierpi przy jednej tylko lokalnej drodze. Aby zweryfikować faktyczny wpływ na środowisko i jednocześnie nagłośnić ten problem, Bram przez cały rok monitorował tę drogę fotografując każde martwe zwierzę. W ciągu 12 miesięcy naliczył ich 642. Liczba ta zszokowała go na tyle, że postanowił nagłośnić sprawę szerzej. Niestety, bez reakcji. Brak oddźwięku i właściwie zero jakichkolwiek odpowiedzi od lokalnych władz sprawiły, że Bram wpadł na swego rodzaju partyzancki plan. Przy drodze zamontował 642 pomniki, reprezentujące każdą śmierć poniesioną w wyniku zderzenia zwierzęcia z samochodem. Na poprzecznej belce widniała nazwa gatunku oraz data śmierci. Obok umieszczono grafikę przedstawiającą wizerunek gatunkowy oraz kod QR. Wystarczyło wyciągnąć telefon, by przenieść się do cyfrowego archiwum i zobaczyć fotografię martwego osobnika. W ten sposób każdy pomnik stawał nie tylko symbolem, ale i swoistym nagrobkiem, kartą katalogową oraz naukowym dowodem jednocześnie.
📲📄
Psychologia od dawna mówi nam o tym, jak bardzo kiepsko nasz mózg radzi sobie z ogromnymi liczbami. Sto, tysiąc czy milion ofiar często brzmi abstrakcyjnie. Jednak pojedyncza historia potrafi nierzadko poruszyć znacznie bardziej niż jakikolwiek alarmujący raport. Być może to właśnie dlatego przydrożne pomniki wywarły tak duże wrażenie, każdy wszak przypominał o tym, że to, co dla nas może być nieprzyjemną chwilą na drodze, dla tego konkretnego zwierzęcia oznacza koniec jego całego świata.
Rzecz jasna, to nie jest tak, że nic się nie robi. W wielu krajach od kilku dobrych lat buduje się specjalne przejścia dla zwierząt nad i pod drogami. Stosowane są także specjalne ogrodzenia naprowadzające i systemy ostrzegawcze dla kierowców. W miejscach, w których wdrożono tego typu przedsięwzięcia, liczba śmiertelnych potrąceń spadła nawet o kilkadziesiąt procent.
📉☝️
Warto więc przede wszystkim pamiętać o tym, że asfalt przecina szlaki migracyjne istniejące od wielu dekad. I że droga, którą codziennie jeździmy do pracy czy szkoły, może być śmiertelną pułapką dla wielu istnień. Istnień, które inaczej nie potrafią, które nie rozumieją mechaniki pojazdów i znaków drogowych. Być może jednak największym problem nie tkwi w tym, że zwierzęta giną na drogach, lecz w tym, że zdążyliśmy już na tyle przywyknąć do tego widoku, iż uznajemy go za coś zupełnie normalnego.



/Schilthuizen, Menno. “What If Every Roadkill Had a Memorial? Road Ecology Meets Community Science.” Nautilus, June 20, 2025/ Grafika tamże/

Już w tę sobotę będe miała przyjemność wygłosić wykład,  na temat żałoby po zwierzętach na Międzynarodowej Konferencji P...
25/06/2026

Już w tę sobotę będe miała przyjemność wygłosić wykład, na temat żałoby po zwierzętach na Międzynarodowej Konferencji Psychoterapii Gestalt. Będę mówiła o tym, że żałoba po istotach nie- ludzkich jest tym miejscem w naszym doświadczeniu, które ma tą samą rangę co cierpienie w obliczu śmierci drugiego człowieka. Będe mówiła o tym, że gabinet psychoterapeutyczny powinien być tym miejscem, w którym świat ludzi i zwierząt się przenika bez poczucia wstydu i poczucia nieadekwatności. Zwierzęta uczestniczą w naszym życiu rodzinnym, są obecne w naszych relacjach, tworzymy z nimi bliskie więzi. Jednocześnie w naszej kulturze ich śmierć często zostaje pomniejszona albo nie ma analogicznego statusu do głebokości więzi jaką z nimi współtworzyliśmy. Często nadal wstydzimy się publicznie mówić o stracie naszego przyjaciela narażając się na brak przyjęcia z bólem i śmieszność.

17/05/2026

Adres

Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Wsparcie w stracie i żałobie po zwierzętach opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij