23/08/2026
🌿 Wracam z wakacji. I chyba jeszcze bardziej niż przed wyjazdem wierzę w to, że joga to nie tylko mata.
Wróciłam właśnie z krótkiego urlopu w cudownej Gruzji. To był taki wyjazd, który zostaje w głowie jeszcze długo po powrocie. Piękne miejsca, niezwykli ludzie, dużo smaków, zapachów, rozmów i chwil, których nie dało się wcześniej zaplanować.
Było też różnie. Czasem bardzo gorąco, czasem deszczowo. Czasem warunki były dalekie od idealnych, czasem zwyczajnie brakowało energii.
Czy przez ten czas praktykowałam jogę na macie tak, jak robimy to w studio?
Nie. 😊
I wiecie co? Ani przez chwilę nie pomyślałam, że przez to jestem „mniej joginką”. Tym bardziej nie przestałam być nauczycielką jogi.
Bo przecież joga nie zaczyna się i nie kończy w momencie, kiedy rozkładamy matę.
Podczas tego wyjazdu dałam sobie po prostu odpocząć. Ciału i głowie. Nie pilnowałam, czy o odpowiedniej porze pójdę spać, żeby się dobrze wyspać. Nie miałam wyrzutów sumienia, że nie zrobiłam praktyki, mimo że przecież „jestem nauczycielem jogi”.
Za to dużo byłam.
Patrzyłam. Słuchałam. Oddychałam. Chodziłam. Rozmawiałam. Smakowałam. Zachwycałam się. Czasem byłam zmęczona i po prostu pozwalałam sobie być zmęczoną.
I chyba właśnie tego potrzebowałam.
Bo czym właściwie jest dla mnie joga?
To nie jest kolejny punkt do odhaczenia na liście. Nie jest obowiązkiem. Nie jest też wyścigiem o to, kto praktykuje częściej, dłużej czy „lepiej”.
Joga jest dla mnie spotkaniem ze sobą. A czasem to spotkanie wygląda tak, że stajemy na macie i robimy kilka asan. A czasem wygląda tak, że siadamy gdzieś w Gruzji, patrzymy przed siebie i naprawdę jesteśmy w tym miejscu.
I tego chciałabym uczyć również Was.
Żebyście potrafili słuchać swojego ciała. Żebyście wiedzieli, kiedy potrzebujecie ruchu, a kiedy odpoczynku. Żeby mata nie była kolejnym obowiązkiem, tylko miejscem, do którego chcecie wracać.
Bez wyrzutów sumienia, kiedy zdarzy się przerwa.
Bez myślenia, że skoro przez wakacje nie ćwiczyliście, to teraz trzeba wszystko „nadrobić”.
Nie trzeba. ❤️
Jeśli mieliście tego lata potrzebę odpoczynku – odpoczywajcie. Jeśli potrzebowaliście zwolnić – zwolnijcie. A jeśli teraz czujecie, że ciało i głowa zaczynają wołać o trochę więcej uważności, ruchu i oddechu – zapraszam Was z powrotem na matę.
Ja wracam wypoczęta, z głową pełną nowych doświadczeń i z ogromną radością na myśl o naszym wrześniowym spotkaniu. 🧘♀️
A we wrześniu w Studio Jogi Za Miedzą będzie trochę inaczej i trochę więcej. ❤️
Pojawią się nowe nauczycielki i nowe zajęcia, więc mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Będziemy razem wracać do regularnej praktyki, ale bez presji. Z ciekawością, uważnością i radością.
Bo może właśnie o to chodzi – żeby wracać. Nie tylko na matę, ale też do siebie.
Do zobaczenia już jutro.🌿
A na koniec jeszcze jedna nowość – studio rozpocznie współpracę z Chomska Masuje 💆♀️🌿
Czyli będzie jeszcze więcej możliwości, żeby zadbać o swoje ciało, rozluźnić je i dać sobie chwilę zatrzymania.
Studio Jogi Za Miedzą – wracamy po wakacjach. Spokojnie. Po swojemu. Razem. 💚