18/07/2026
Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta.
Pełna spiżarnia. Zdrowe dzieci. Dach, który nie przeciekał. Mąż, który wracał do domu. Ogród, który dawał plony. Kilka ładnych sukienek. Niezawodna kuchenka. Niedzielny obiad z ludźmi, których kochała. Wystarczająca ilość mąki na tydzień i wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów.
To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów większości historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem.
Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebudowuje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę.
Więc zabrali się do roboty. Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu. Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu. Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu. Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac.
Wzięli listę twojej prababci i nazwali ją ubóstwem. Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym. Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji.
A potem sprzedali ci ambicję. Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle.
Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem.
Wróć i przeczytaj jej listę....
~ autor nieznany
Nazywam się Monika Patkowska. Jestem psychologiem, który poza nauką wierzy w moc pozytywnej energii i potencjał intuicji. Jeżeli publikowane tutaj treści są spójne z Tobą i czujesz że potrzebujesz wsparcia to zawsze możesz do mnie napisać i umówić termin sesji online lub w gabinecie w Warszawie ☎️ 517 918 177 ( kontakt SMS poproszę lub whatsup) Zapraszam 🥰🕊️🍃