15/07/2026
"Ekscytotoksyczność to zjawisko, w którym receptory (albo i całe
neurony) umierają, gdy są nadmiernie pobudzane. Może więc w
świecie, w którym wszyscy mamy tak dużo dopaminy, w XXI wieku,
problemem wcale nie jest jej brak, a raczej... nadmiar? Może każdy
z nas ma już mózg tak przeorany nadmiarem dopaminy, że brakuje
nam receptorów zdolnych do jej przyjmowania?
I z tego powodu, nawet jeśli zrobisz tysiąc rzeczy, które podnoszą
dopaminę, nie odczujesz jej efektów tak, jak wtedy, gdy byłeś
dzieckiem, a Twój mózg był bez skazy.
Kiedyś zadałem sobie pytanie- dlaczego dzieciństwo było tak
piękne? Wszystko wtedy wydawało się ciekawe i dostarczało masę
przyjemności. Teraz- wszystko jest jakby szare.
Czy tak po prostu musi być? A może da się to cofnąć?
Czy to, że życie coraz mniej nas ekscytuje z wiekiem, a im jesteś
starszy, tym mniej Twój mózg jest zdolny odczuwać przyjemności,
jest nieuniknione?
Moim zdaniem- absolutnie nie. Znów kluczową rolę odgrywa tu
plastyczność naszego organu dowodzącego.
Jeśli nagle przestaniesz pić kawę, chociaż wcześniej piłeś 5
filiżanek dziennie, możesz odczuwać ciągłe zmęczenie, ale nie
będzie to trwało wiecznie. W końcu mózg zorientuje się, że ma za
dużo adenozyny, więc zacznie pozbywać się jej receptorów.
Jeśli nagle porzuciłbyś wszystko, wyjechał gdzieś do lasu i zaczął
wieść naprawdę proste życie, bez telefonu, bez telewizji, gier
komputerowych i nadmiaru jakiejkolwiek stymulacji, jak myślisz, co
by się stało?
Po jakimś czasie zauważyłbyś, że proste rzeczy zaczynają Cię
cieszyć. Zacząłbyś bardziej je doceniać.
Gdybyś też dla podkręcenia efektu przeszedł na dietę kompletnie
pozbawioną przetworzonej żywności i jadł tylko sałatki i owoce,
jestem pewien, że już po tygodniu normalny posiłek smakowałby jak
danie z najlepszej, wykwintnej restauracji. Nie tylko dlatego, że
receptory smaku i węchu odnawiają się, gdy są nieaktywne-
receptory dopaminy robią to samo.
Jak myślisz- dlaczego wakacje, podczas których ludzie nie muszą
robić absolutnie nic, tylko leżą na leżaku i się opalają, tak
zbawiennie wpływają na mózg? Dlaczego ośrodki leczenia
uzależnień, gdzie nie masz dostępu do telefonu, potrafią odmienić
nawet największych narkomanów i znowu nauczyć ich doceniania
drobnych, życiowych przyjemności? Dlaczego seniorzy, którzy jadą
do uzdrowiska, wracają stamtąd szczęśliwsi? Dlaczego proste prace
w ogrodzie, na polu lub w lesie, chociaż fizycznie są bardzo
męczące, mają zbawienny wpływ na psychikę?
Ponieważ mózg się adaptuje. Gdy nie ma dopaminy- tworzy więcej
receptorów, aby móc wydajniej jej używać.
Jedynym wyjątkiem (choć niekoniecznie, a na pewno nie całkowicie)
może być tutaj ADHD- zaburzenie, w którym Twój mózg ma
naturalnie zbyt mało receptorów dopaminy i nie potrafi wytworzyć
ich tyle co neurotypowy mózg. Ale nawet w ADHD, jak sądzę,
przerwa od nadmiernej stymulacji może okazać się korzystna, a
dopaminowa plastyczność, choć w ograniczonym stopniu- działa."