Katarzyna Parchem- Psycholog

Katarzyna Parchem- Psycholog ZAKRES UDZIELANEJ POMOCY:

-terapia psychologiczna oraz psychoterapia dzieci i młodzieży (m.in.

👭Psychoterapia systemowa dzieci, młodzieży, dorosłych (również online).
👨‍👩‍👧‍👧Psychoterapia rodzin.
🏡Wsparcie rodzin zastępczych i adopcyjnych.
✍️Opinie o motywacji i predyspozycji.
📑Diagnozy FASD.
👩‍🏫Szkolenia, warsztaty, grupy wsparcia. zaburzenia nastroju, zaburzenia zachowania, zaburzenia lękowe, traumy, trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji interpersonalnych, eksperymentowanie i

używanie substancji psychoaktywnych, problemy z agresją lub skrają nieśmiałością, żałoba, obniżona motywacja)

-terapia rodzin (m.in. kryzysy rodzinne, konflikty, trudności w komunikacji, zaburzenia emocjonalne),

-prowadzenia warsztatów dla dzieci i młodzieży,

-prowadzenia zajęć socjoterapeutycznych,

-prowadzenie szkoleń Rad Pedagogicznych,

-konsultacje rodzinne (m.in. w zakresie stosowania metod wychowawczych, diagnozy funkcjonowania systemu rodzinnego)

-opinie o motywacji i predyspozycji dla kandydatów na rodziny zastępcze.

Bez czego nie wyobrażam sobie pracy w obszarze pieczy zastępczej? Końcówka maja bardzo mocno osadza mnie w pracy z rodzi...
22/05/2026

Bez czego nie wyobrażam sobie pracy w obszarze pieczy zastępczej?

Końcówka maja bardzo mocno osadza mnie w pracy z rodzicami zastępczymi. Ten tydzień był wypełniony badaniami kandydatów, grupami wsparcia a w przyszłym tygodniu rozpoczynam kolejną edycję szkolenia dla przyszłych rodziców zastępczych.

Był też pełen siły, empatii, historii- często bardzo trudnych i szukania nieoczywistych rozwiązań.

Praca w obszarze pieczy zastępczej nauczyła mnie, że nie da się pomagać skutecznie bez zrozumienia kilku, fundamentalnych spraw.
A filozofia psychoterapii systemowej szalenie mi to ułatwia i układa.
I nie.
Nie ma każdym etapie swojej pracy, rozumiałam to tak, jak rozumiem dziś. Niestety.

Nie wyobrażam sobie tej pracy bez cierpliwości- bo dzieci po trudnych doświadczeniach nie ufają od razu. Potrzebują czasu, przewidywalności i obecności, która nie znika po pierwszym kryzysie.

Nie wyobrażam sobie jej bez empatii- tej prawdziwej, która nie ocenia, ale próbuje zrozumieć zachowanie ukryte za złością, wycofaniem czy buntem oraz funkcje tego zachowania.

Nie wyobrażam sobie jej także bez odporności psychicznej i dbaniu o swoją równowagę. Piecza zastępcza to kontakt z historiami, które zostają w człowieku na długo. Trzeba umieć pomagać, nie tracąc siebie. Dziś nie wyobrażam sobie tej pracy bez superwizji, własnej psychoterapii i kontaktu z własnymi zranieniami.

Nie wyobrażam sobie tej pracy bez rozumienia, że system pieczy zastępczej jest pełen cierpienia, którego doświadczają wszyscy członkowie tego systemu. Nie ma tu cierpienia mniejszego czy większego. Uprawnionego czy nieuprawnionego.
I każde z tych cierpień potrzebuje zauważenia.

Nie wyobrażam sobie dziś tej pracy bez zrozumienia, że czasami pomimo najlepszych intencji, ktoś nie chce przyjąć naszej pomocy. I że to, co jesteśmy w stanie dać drugiej osobie, zwyczajnie może spotkać się z odrzuceniem.

Nie wyobrażam sobie patrzenia na system pieczy zastępczej bez zrozumienia, że jest to system. Nie jest odrębną historią dziecka, tylko jest osadzony w jakimś kontekście, który wspólnie tworzymy. Widzę i uznaję niedoskonałość tego systemu. I w ramach niego staram się robić wszystko, co w mojej mocy.
A mój wrodzony bunt pomaga mi przyjąć perspektywę, że żeby skutecznie pomóc, trzeba dostosować system do potrzeb, a nie potrzeby do systemu.

I wreszcie- nie wyobrażam sobie tej pracy bez nadziei. Nawet wtedy, gdy dziecko wielokrotnie słyszało, że jest "trudne", "za późno", "nie do uratowania". Bo czasem jedna bezpieczna relacja potrafi zmienić całe życie.

Zgadasz się?
21/05/2026

Zgadasz się?

Są takie chwile, kiedy patrzysz na swoje życie i myślisz to jest właśnie to!Nie dlatego, że wszystko jest idealne, ale d...
19/05/2026

Są takie chwile, kiedy patrzysz na swoje życie i myślisz to jest właśnie to!

Nie dlatego, że wszystko jest idealne, ale dlatego, że w środku pojawia się dopasowanie między tym, co miało być, a tym, co jest.

Tak, jakbyś znalazł brakujący puzzel.

I wtedy robi się ciszej. Nie w sposób pusty, tylko spokojny. Jakby coś wreszcie przestało się spierać samo ze sobą.

Nie trzeba tego zatrzymywać ani analizować. Wystarczy przez chwilę w tym być. Z ulgą i czułością dla tego, ile trudnego do tego miejsca było po drodze.

Cieszę się razem z Tobą 🤗

Rodzicielstwo zastępcze pełne jest trudnych decyzji i niełatwych pożegnań.I może ktoś powie "przecież rodzice zastępczy ...
18/05/2026

Rodzicielstwo zastępcze pełne jest trudnych decyzji i niełatwych pożegnań.

I może ktoś powie "przecież rodzice zastępczy sami się na to zdecydowali", ale to nie zmienia faktu, że pożegnania bywają najtrudniejszą częścią opieki zastępczej.

Bo nawet kiedy od początku wiadomo, że dziecko jest "na chwilę", serce nigdy nie kocha na chwilę.
Każde przywiązanie zostawia ślad, każda wspólna codzienność staje się częścią życia.

O tym była dzisiejsza grupa wsparcia- o miłości, która potrafi jednocześnie dawać siłę i boleć. I o tym, że w tych emocjach nie trzeba być samemu.

Ściskam 🩷

"Nasze dzieci są na swoich własnych drogach do bycia prawdziwym sobą. Największy dar jaki możemy im dać, to oczyszczenie...
17/05/2026

"Nasze dzieci są na swoich własnych drogach do bycia prawdziwym sobą. Największy dar jaki możemy im dać, to oczyszczenie tej drogi z naszego ego, naszych lęków i kontroli."

dr Shefali Tsabary

Co utrudnia Twoją zmianę?Chcę się zmienić!Zacząć biegać.Nauczyć się angielskiego.Lepiej stawiać granicę.Przestać coś rob...
15/05/2026

Co utrudnia Twoją zmianę?

Chcę się zmienić!

Zacząć biegać.
Nauczyć się angielskiego.
Lepiej stawiać granicę.
Przestać coś robić, zacząć coś robić.
Być inny, lepszy!

A potem… nic się nie dzieje lub podejmujesz działanie na chwilę.
Zostajesz z poczuciem zawiedzenia sobą, bezradnością i niezrozumieniem, dlaczego tak się stało, przecież tak bardzo chciałeś i tak bardzo się się starałeś.

Nasze mózgi nie lubią zmian. Lubią stałość, rutynę, bezpieczeństwo. Zmiana wzmaga lęk. Każda. Nawet najmniejsza

Umyj dziś zęby trzymając szczoteczkę w drugiej ręce niż zazwyczaj, spróbuj nie wypić dziś porannej kawy tylko szklankę wody, załóż dziś zegarek na drugą rękę albo zamiast wieczornego oglądania serialu, posiedź w ciszy.

To wszystko wydaje się proste, prawda ?
Nic wielkiego, małe rzeczy.
Spróbuj!
Nie po to, żeby sobie coś udowodnić.
Zobacz co się z Tobą dzieje, gdy nie dostaniesz tego, czego chcesz, gdy przyzwyczajenie mówi "zrób to tak, jak zawsze" a odwaga mówi "umiesz inaczej". Zobacz, usłysz i spróbuj od tego nie uciekać.

Zanim zaczniesz działać, przygotuj się do zmiany.
Tak, jak przygotowujesz się urlopowego wyjazdu-zastanów się na co dobrze jest się przygotować, jak się zabezpieczyć, kogo zabierzesz z sobą w tę podróż i jak to wszystko zaplanować (swoją drogą to ciekawe, ile czasu potrafimy spędzić na planowaniu 7 dni naszego urlopu, a jak niewiele czasu poświęcamy na to, żeby przemyśleć zmianę, która może uczynić lepszym każdy dzień naszego życia).

Aha!
Idealny moment na zmianę zwykle nie przychodzi.
Zmiana często zaczyna się od małych decyzji podejmowanych mimo niepewności.
Zrobiłeś coś kiedyś, pomimo niepewności i obaw?
Szedłeś kiedyś nieznaną drogą?
Brawo!
To znaczy, że masz już doświadczenie, z którego możesz skorzystać 🩷

Ps. Oczywiście, że jest zdecydowanie więcej czynników, które utrudniają naszą zmianę, ale o tym kiedy indziej 🤗

13/05/2026

Czasami nie lubię tej pracy.

Bo wymaga podejmowania trudnych, niejednoznacznych decyzji. Takich, które niosą za sobą dużą odpowiedzialność i rzadko mają jeden oczywisty kierunek. Nawet jeśli za każdą decyzją stoi wiedza, doświadczenie i jakiś sens, nie zawsze jest on od razu widoczny.

A potem zostajemy sami. Z rozterkami, pytaniami, czasem z poczuciem zawiedzionego zaufania.

Z pewnością, że robisz dobrze i pewnością, że nie robisz dobrze.

I niewiele zmienia fakt, że jest terapia, superwizje, rozmowy, analizy. Niektórych ciężarów nie da się całkowicie z siebie zdjąć.

Czasami po prostu jest bardzo trudno.

Dobiegł końca cykl szkoleń, które miałam okazję poprowadzić dla specjalistów, pracujących w obszarze pieczy zastępczej. ...
11/05/2026

Dobiegł końca cykl szkoleń, które miałam okazję poprowadzić dla specjalistów, pracujących w obszarze pieczy zastępczej.

I mam w sobie ogrom wdzięczności 🥹

Za obecność, szczerość, otwartość i wszystkie rozmowy, które wydarzały się między slajdami.

To bardzo poruszające widzieć specjalistów, którzy naprawdę chcą rozumieć dzieci głębiej, nie tylko ich zachowania, ale też historię, lęk, napięcie i potrzebę bezpieczeństwa.

Było dużo refleksji, zatrzymania i ważnych pytań o rolę pomagania, granice i dobro dziecka. I chyba właśnie takie spotkania najbardziej przypominają mi, że w tej pracy nikt nie powinien być sam.

Dziękuję za Wasze zaufanie ❤️
Trzymam kciuki za Wasze sukcesy 🤗

"Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego, kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone, by zawojować świat, ale...
10/05/2026

"Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego, kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone, by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie."
official

Skoro ja sobie dałam radę, Ty też musisz!Ja ciężko pracowałem, Ty też musisz!Ja żyłam z mężem alkoholikiem, Ty też musis...
09/05/2026

Skoro ja sobie dałam radę, Ty też musisz!

Ja ciężko pracowałem, Ty też musisz!
Ja żyłam z mężem alkoholikiem, Ty też musisz!
Ja też nie miałem lekko!
Musisz wytrzymać!
Ja miałam 6 dzieci i jakoś sobie poradziłam!
Mi też nikt nie pomagał!

To są zdania, które często nie brzmią jak przemoc.
Często brzmią jak "życiowa mądrość"
Jak "hartowanie charakteru."
Jak "przygotowanie do życia."
Jak "wsparcie".

A jednak bardzo często niosą w sobie przekaz, że cierpienie jest normą, a potrzeby słabością.

W wielu rodzinach nie przekazuje się bliskości.
Przekazuje się przetrwanie.
Nie uczy się odpoczywać-uczy się wytrzymywać.
Nie uczy się stawiać granic-uczy się poświęcać.
Nie uczy się pytać "Czego potrzebujesz?”, tylko "Dlaczego przesadzasz!?".

I potem dorosły człowiek siedzi zmęczony, przeciążony, samotny i ma ogromne poczucie winy, kiedy chce żyć inaczej niż jego rodzice.
Mama wytrzymała.
Tata dawał radę.
Babcia się nie skarżyła.
A ja jestem słaba...

Tyle że to, że ktoś przetrwał, nie znaczy jeszcze, że był szczęśliwy.
To, że ktoś sobie "poradził", nie oznacza, że nie zapłacił za to zdrowiem, depresją, samotnością albo życiem w ciągłym napięciu.

Wiele osób wychowało się w domach, w których miłość była związana z poświęceniem, rezygnacją z siebie, zaciskaniem zębów, milczeniem.
I później trudno uwierzyć, że zdrowa relacja nie wymaga ciągłego bólu, że można być blisko bez lęku, że można być zmęczonym i nie trzeba się z tego tłumaczyć.

Zmiana wzorców rodzinnych często nie wygląda spektakularnie.
Czasem wygląda tak, że:
-nie krzyczysz na swoje dziecko tak, jak krzyczano na Ciebie,
-pozwalasz sobie odpocząć bez poczucia winy,
-kończysz relację, która Cię niszczy,
-idziesz na terapię, choć w domu mówiło się, że "brudy pierze się w domu!",
-uczysz się mówić "nie", mimo że całe życie uczono Cię, żeby być miłym dla innych.

To nie jest egoizm.
To często pierwszy raz, kiedy ktoś w rodzinie zaczyna traktować siebie z szacunkiem.

Kolejne pokolenia nie będą pamiętały Twojego cierpienia. Ale będą żyły spokojniej dzięki temu, że odważyłaś się przerwać to, co wcześniej było przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Adres

Spacerowa 12
Wejherowo
84-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Parchem- Psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Parchem- Psycholog:

Skróty

Udostępnij

Kategoria