02/04/2026
Dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu.
Jak wiecie, spektrum autyzmu, to nasza rzeczywistość - moja i Kasi. Obie mamy dzieci w spektrum, chociaż są one zupełnie różne. I ta różnorodność skłoniła mnie do napisania tego postu. Postu o tym, jaki AUTYZM nie jest.
Dlaczego chcę o tym opowiedzieć? Bo pomimo tego, jak wiele mów się dziś o autyzmie, ale także o neuroróżnorodności w ogóle, wciąż jako społeczeństwo wiemy zbyt mało. Skąd taka teza? Z codzienności, której doświadczamy ☺️.
Zaczynajmy.
1. Po pierwsze - autyzm nie jest taki sam u wszystkich. To dlatego mówimy o spektrum autyzmu. Każde dziecko, czy dorosły z autyzmem, będzie miał inne zachowania, inny stopień rozwoju, będzie się zmagał z innymi trudnościami. Oczywiście - istnieją elementy wspólne, ale nie ma dwóch jednakowych osób ze spektrum, u których zachowania czy deficyty pokrywałyby się jeden do jednego.
2. Po drugie - autyzm nie jest determinowany przez płeć. W spektrum mogą być zarówno chłopcy, jak i dziewczynki.
3. Po trzecie - autyzm nie jest wyznacznikiem „geniuszu”. Owszem - wiele osób w spektrum autyzmu charakteryzuje jakaś „wyjątkowość” w odniesieniu na przykład do niezwykłej pamięci, szybkiego uczenia się języków, ponadprzeciętnych zdolności matematycznych, jednak postrzeganie autyzmu przez taki pryzmat jest bardzo krzywdzące, szczególnie dla tych rodziców, których dzieci są mocno zaburzone. Zazwyczaj ów „geniusz” towarzyszy Aspergerowi, który także mieści się w spektrum. Znaczna część dzieci czy osób dorosłych ze spektrum ma jednak dodatkowo niepełnosprawność intelektualną i wymaga ogromnej pomocy różnych osób i środowisk, żeby móc funkcjonować w świecie.
4. Po czwarte - autyzm nie jest modą. Dziś obserwujemy pewien „wysyp” osób, które w social mediach opowiadają o swoim autyzmie. Zazwyczaj są to osoby „wysokofunkcjonujące”, co powoduje, że osoby, które nie mają styczności z innymi osobami ze spektrum, tworzą sobie mylny obraz spektrum. Wróćmy jednak do mody. Autyzm diagnozowany jest na podstawie specjalnych formularzy oraz obserwacji psychologiczno-pedagogiczno-logopedycznej, a często również neurologicznej i psychiatrycznej. Nie sposób więc okłamać tak szerokiego gremium.
5. Po piąte - autyzm nie jest czymś z czego się wyrasta. Często dzieci ze spektrum stają się z czasem dziećmi w ciele dorosłych osób - nadal wymagają pomocy w ubieraniu się, jedzeniu, załatwianiu potrzeb fizjologicznych, towarzyszenia w spacerach (nie wyczuwają zagrożeń), czy pomocy w opanowywaniu emocji.
6. Po szóste - autyzm nie jest wyleczalny, ALE holistyczne leczenie osób ze spektrum oraz wdrażanie różnorodnych terapii (także np. relaksacyjnych), powoduje, że część zachowań może się wyciszyć. Ponadto odpowiednie żywienie, wdrożenie suplementacji celowanej na podstawie wyników badan, leczenie chorób czy schorzeń towarzyszących znacznie poprawia funkcjonowanie osób w spektrum.
7. Po siódme - autyzm nie jest zerojedynkowy. Niektóre dzieci w spektrum nigdy nie będą mówić, niektóre wykształcą mowę ale nie będzie to mowa „czynna” - tak, jak u neurotypowych osób, inne - będą używać języka znacznie bardziej rozbudowanego od potocznie używanego. Niektóre dzieci nigdy nie nauczą się jazdy na rowerze, inne będą świetnymi kolarzami. Niektóre osoby nigdy nie zapamiętają, żeby spuszczać wodę w sedesie, a inne nigdy nie będą potrafiły sparować skarpetek. Za to wyrecytują nam bezbłędnie przeczytaną dwa dni temu książeczkę, albo zagrają ze słuchu usłyszany w sklepie utwór. Niektóre osoby nigdy się nie przytulą do kogoś, inne będą tego potrzebowały. Niektóre nie będą patrzeć rozmówcom w oczy, inne nie będą miały z tym problemu, a jeszcze inne będą patrzeć zbyt intensywnie. Niektóre osoby nie wykształcą żadnych ponadprzeciętnych umiejętności, wymagając opieki bliskich w każdej dziedzinie życia i w każdej swojej aktywności.
8. Po ósme - autyzm nie jest pretekstem do „wyciągania” świadczeń z opieki społecznej. Opiekunowie dzieci ze spektrum czy dorosłych ze spektrum poświęcają 24 godziny na dobę na to, aby oprócz pielęgnacji i spełniania potrzeb podopiecznych zapewnić im bezpieczeństwo. Muszą być czujni o każdej porze dnia i nocy, muszą mieć siłę i sprawność, aby czasem zatrzymać dziecko, żeby nie zrobiło sobie krzywdy. Niektóre dzieci nie śpią w nocy przez długie długie lata, niektóre mają specyficzne hobby, które nierzadko powodują możliwość zagrożenia (wychodzenie z domu, wyglądanie przez okno, wbieganie na tory).
9. Po dziewiąte - autyzm nie jest czymś, co widać. Osoby w spektrum często nie różnią się wyglądem od neurotypowych osób. Kiedy więc widzisz jakieś trudne zachowanie - nie oceniaj. To może być spektrum. Zapytaj - jak możesz pomóc.
10. I po dziesiąte - autyzm nie jest wyrocznią. Najważniejsza jest akceptacja. Pomimo ogromu trudności, z którymi osoby w spektrum i ich bliscy mierzą się na co dzień, najważniejsze jest zaakceptowanie naszego „artysty” z jego wyjątkowością. Wtedy zupełnie zmienia się perspektywa i pojawiają się nowe możliwości ☺️.
Który punkt z tego postu Cię zaskoczył? O czym nie wiedziałeś, nie wiedziałaś? Jak Ty wyobrażałeś, wyobrażałaś sobie autyzm? Podziel się w komentarzach, a jeśli post wydał Ci się wartościowy - proszę, poślij go w świat ☺️.
Ag