Gabinet Psychologii "Bliżej Siebie" Renata Bobrowicz-Rabiega

Gabinet Psychologii "Bliżej Siebie" Renata Bobrowicz-Rabiega Psycholog
Psychoterapeutka
(w trakcie 5-letniego szkolenia w nurcie integracyjnym - obecnie 5 rok) Ukończyłam studia psychologiczne na Uniwersytecie im.

Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od tego czasu moja droga zawodowa związana jest z pomaganiem, co jest moją pasją. W pracy z drugą osobą najważniejsza jest dla mnie relacja, brak oceny, empatia, doświadczane emocje oraz zasoby, do których odkrycia dążę. Pracuję w nurtach ericksonowskim i skoncentrowanym na rozwiązaniach i to w tych obszarach pogłębiam swoją wiedzę uczestnicząc w różnych szkoleniach.

Swoją pracę poddaję stałej superwizji. Moje kwalifikacje:
-Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach - I stopień (Centrum PSR)
- Dialog Motywujący - stopień I i II
- Podyplomowe Studium Coachingu (SWPS)
- Szkoła Konsultacji dla Profesjonalistów Agnieszki Stein I Gosi Stańczyk
- Trening Redukcji Stresu opartej na Uważności Mindfulness Based Stress Reduction (MBSR)
- szkolenie "Kontakt, strategia, zasoby- praktyczne umiejętności psychoterapeutyczne"
(Polski Instytut Ericksonowski)
- "Kiedy życie boli, kiedy życie cieszy - psychoterapia depresji" (Polski
Instytut Ericksonowski)
- "Pacjent doświadczający kryzysu utraty i żałoby - interwencja kryzysowa w praktyce" - Dolnośląskie Centrum Psychoterapii
- Warsztaty Montessori Senior - Montessori Lifestyle

26/09/2025
18/09/2025

Somatic Experiencing uczy mnie o konieczności łagodnego przejścia między jednym stanem (np. intensywnej pracy) a drugim (np. wejściem w kolejne, zupełnie nowe zadanie). Nie możemy kumulować pobudzenia na szczycie poprzedniego pobudzenia. Układ nerwowy potrzebuje się zorientować, że skończyła się potrzeba mobilizacji energii zanim zajmie się nowym zadaniem. Dopełnienie zaangażowania - odpoczynek - nowe zaangażowanie - odpoczynek. Tak wygląda zdrowy tryb spożytkowywania naszej energii.
Układ nerwowy potrzebuje sygnałów świata zewnętrznego, że nie musi się już wysilać (zanim będzie się wysilał znów). To może być prosta zmiana ubrań z tych „pracowych” na domowe. To może być herbata oddzielająca czas dyżuru od „po dyżurze”. Książka przed snem. Spacer z psem. Spokojne oddechy. Wiadomość wysłana do przyjaciółki „już jestem w domu”.

Trochę inaczej jest po skrajnym zagrożeniu (cały czas potrzebujemy sygnałów do zakończenia mobilizacji, ale też i czegoś więcej). Po doświadczeniu czegoś ekstremalnego nasze ciała, nasze emocje i nasze głowy potrzebują poczucia triumfu. Psychofizjologicznie triumf to ucieleśnione poczucie „udało mi się uciec”, „zdążyłam na samolot!”, „zostałam zaatakowana w internecie, ale zmobilizowałam się do sięgnięcia po pomoc”, „krzyknęłam na napastnika i on wycofał się”. W ludzkim świecie triumf to również radość po zdanej maturze, łzy ulgi po wyczerpującym nas naszym własnym weselu, poczucie życia i radości po przebytej chorobie.
Bez triumfu układ nerwowy nie wie, kiedy skończyć mobilizowanie energii. Nie wie, że już koniec zagrożenia.
Wyczerpany mobilizowaniem energii ponad miarę, wchodzi w stan odrętwienia, letargu, ospałości, chronicznego zmęczenia. I może z niego nie wyjść bardzo długo. Żyjemy wtedy tylko w połowie, wegetujemy.

Zadbaj dziś o swoje łagodne przejścia i o doświadczenie triumfu.
Pielęgnuj znaki, że coś trudnego się skończyło.
Odblokowuj energię zamiast ja marnotrawić.

PS Pisze do Was z mojego momentu przejścia między mobilizacją energii na asystowanie na kursie Somatic Experiencing a wejściem w intensywny czas związany z prowadzeniem dla Was kursu i chwilę później opowiadaniem Wam o mojej książce. Dziś dzień buforowy. See you 🍃.

28/06/2025

Są tacy, którzy mierzą czas innym kalendarzem.
Dla nich właśnie dziś rozpływa się codzienna rutyna.

Koniec roku szkolnego.
Nie tylko dla dzieci.
To także moment dla dorosłych – tych zmęczonych porannym wstawaniem, odrabianiem zadań, ciągłym „ogarnianiem”.
Dla tych, którzy wspierali, przypominali, pakowali bidony i słuchali opowieści zaczynających się od: „A dziś pani powiedziała…”.

To Wasz moment. Wasze świadectwo troski.

A tamci znowu urośli.
Znowu jesteśmy o jeden rozdział dalej.
Koniec roku szkolnego coś domyka – nie tylko w dzienniczku, czasem w nas samych.

25/04/2025

"Dlaczego media społecznościowe są takie niszczące dla 🧠 naszej psychiki? Dlaczego 📉 obniżają nastrój i generują napięcie?

No bo załóżmy, że mam 100 znajomych na fejsbooku, to kto mi się wyświetla❓

No Ci, którzy akurat są w dobrym momencie życia!

🟢 Czyli ktoś jest na nartach we Włoszech.
(A ja sobie myślę - 💭 "Kurde, a ja nie mogę się wybrać od dwóch lat za granicę 😒 ...)

🟢 Ktoś inny świętuje ze znajomymi
(A ja kurde mam problem, żeby z takimi dwoma kumplami i koleżanką się spotkać od pół roku, jak mnie to wku...)

Wyświetla mi się akurat te 8 osób na 100, którym się teraz dobrze wiedzie - ta Aneta z liceum, która jest w super formie na Malediwach z mężem i pięknymi dziećmi, wszyscy uśmiechnięci (🤔 po co obserwuję Anetę z liceum to po dzień dzisiejszy nie wiem 🤷‍♂️)

Ale zapomniałem, że w tym momencie:

- Kilka osób z tych 100 ma depresję.
- Kilka osób cierpi na zaburzenia lękowe.
- 2 byłych znajomych zmaga się z uzależnieniem.
- 1 znajomy z tych 100 osób jest chorobliwie otyły.
- Kilka procent osób (statystycznie) przechodzi przez ciężkie, wrogie rozwody.
- Niektórzy opiekują się chorymi rodzicami.
- 5 osób ma zła sytuację finansową lub stracili pracę i są tym mega zestredowani.
- Kilka osób poważnie choruje (jest po udarach, zawałach, w trakcie chemioterapii)
- 2 osoby już nie żyją.

✖ Oni nie wrzucają teraz fotek na fb.

To znaczy niby o tym wiem, ale co widzę, to widzę 👀 ... (Daniel Kahneman, świetny psycholog, pisał: "Istnieje tylko, to co widzisz")

A widzę nieprawdziwy obraz życia (w sensie niereprezentatywny). Nie to, że coś ludziom zarzucam - sam się chwalę na Linked In jak pojadę na jakąś konferencję, 👨‍🏫 jestem w marynarce, jest FAJNIE.

Natomiast nie pokazuję już jak potem leżę zgęziały, skapciały na kanapie, nic mi się nie chce i oglądam jakieś "Podróżne autostopem po Rosji". Albo jak myje naczynia, rozwieszam pranie itd. (taką mozaikę zdjęć powinienem w sumie zrobić...I może kurcze kiedyś tak zrobię❗)

Czyli tu nie chodzi o to 📱 światło niebieskie - to jest mit...plus przecież i ja i Pani i moi pacjenci sobie włączamy filtr światła niebieskiego i przyciemniamy ekran.

Tylko o te treści, które ściągają nas w dół i generują napięcie. Dodatkowo, Pani, jako top manager się jeszcze faszeruje różnymi motywacyjnymi/rozwojowymi treściami, które też mogą powodować lęk, że nie rozwijam się wystarczająco dobrze.

Oczywiście może Pani sobie więcej poczytać o tym wpływie SM na nasz mózg w książce 📘 "Wyloguj swój mózg"...chociaż akurat listę książek do przeczytania to mamy obydwoje długą.

Może zróbmy ten test, ten eksperyment:

▶️ O 22.30 (żeby było realnie) wyłączymy internet i bierze Pani tą ulubioną książkę. 🧐 Bo już Pani wcześniej mówiła, że lepiej Pani śpi jak tak robi, a przed snem ma Pani mniej rozbieganych myśli.

Jak Pani to widzi?"

⬆️ To część wczorajszej rozmowy z pacjentką, a jak zapowiadałem z tymi zdjęciami tak uczyniłem 😁

Ważne, żeby być w procesie, a efekt przyjdzie sam ❤️
27/01/2025

Ważne, żeby być w procesie, a efekt przyjdzie sam ❤️

Nadesłane przez Renatę Bobrowicz

Adres

Ulica Kościelna 13
Wolsztyn
64-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologii "Bliżej Siebie" Renata Bobrowicz-Rabiega umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychologii "Bliżej Siebie" Renata Bobrowicz-Rabiega:

Skróty

Udostępnij

Kategoria