10/03/2026
Z dzieciństwa nie pamiętam, żeby wrażliwość czy okazywanie uczuć było szczególnie pożądaną cechą u chłopców i mężczyzn.
Dziś w gabinecie widzę, z jakim trudem wielu mężczyzn przychodzi mówienie o uczuciach.
Odsłanianie się.
Jak często tuż za rogiem pojawia się wstyd.
A jednocześnie coraz bardziej czuję, że dojrzałość to zdolność do łączenia w sobie rzeczy, które kiedyś wydawały się sprzeczne.
Siły i wrażliwości.
Stanowczości i delikatności.
Męskość nie jest jedną cechą ani jednym sposobem bycia..
To właśnie taka męskość najbardziej mnie porusza i imponuje.
Poniższy cytat bardzo dobrze to oddaje.
„Nie sposób zdefiniować męskość poprzez wymienienie jej cech. Zarówno męskość, jak i kobiecość można określić na tych samych wymiarach, gdzieś między stanowczością a bezradnością, wolnością a zależnością, między siłą a słabością. Warto zaznaczyć, że zmiana w postrzeganiu męskości i kobiecości ma jeszcze jeden wymiar: można być silnym i słabym zarazem, stanowczym i bezradnym, to nie jest albo-albo. Nie ma nic piękniejszego na świecie niż zaakceptowana kobiecość, zawierająca elementy stanowczości i zaakceptowana męskość, w której mieści się to, co dotychczas było traktowana jako słabość, np. wrażliwość, delikatność, głębokość uczuć.”
Andrzej Wiśniewski, Kiedy mężczyzna spotyka kobietę
A Ty co dziś najbardziej cenisz w męskości?