12/04/2026
„Ciało wie. Ja doświadczam.”
Nie jestem dobra w teorii. Trudne słowa — nawet jeśli zapamiętam je po tysięcznym powtórzeniu 😉 — szybko się ode mnie odklejają.
Ale mam coś innego: cierpliwość, zaufanie i gotowość do doświadczania. I naturalną łatwość wchodzenia w to oraz bycia z innymi w ich procesie.
Ta łatwość bierze się, myślę, między innymi z ciekawości. Z tego, że jestem zaciekawiona tym, co jest — i tym, co przede mną.
I otwartości
I zaufania
Które budowałam
O które dbam
Doświadczanie jest dla mnie o życiu. O tym, że jestem. Że żyję. Że coś przeze mnie przechodzi. Że coś staje się częścią mnie — a czasami wręcz całością.
Są momenty, kiedy w całości czuję radość i takie kiedy byłam w rozpaczy. Są takie, kiedy całym ciałem odczuwam odpoczynek.
Teraz całym ciałem czuję potrzebę położenia się na ziemi.
I jak tylko skończę pisać. Zrobię to:)
Dla siebie. Dla swojego dobra.
Doświadczanie we współczesnym świecie nie jest czymś szczególnie popularnym. Może dlatego, że potrzebuje czasu. Potrzebuje zaangażowania. Potrzebuje zatrzymania się i wylądowania w tu i teraz.
Nie daje natychmiastowej gratyfikacji — a przynajmniej nie takiej, jaką sobie wyobrażamy czy wymarzamy.
Doświadczanie nie jest tylko o tym, co przyjemne, lekkie i łatwe. To także bycie w tym, co trudne, frustrujące, smutne, niespełnione.
Bo z mojej perspektywy doświadczanie to życie.
Ja doświadczam życia poprzez ciało. W ciele czuję emocje. W ciele pojawiają się myśli i obrazy. W ciele odczuwam swoją fizyczność i fizyczność świata.
Dzięki ciału jestem w relacji — ze światem i z innymi ludźmi.
Moje ciało jest polem doświadczania. Przestrzenią, w której to wszystko może się wydarzać. Dzięki niemu moje doświadczenie może się realizować.
Mogę też prowadzić swoje ciało w taki sposób, aby to doświadczenie było jak najbardziej autentyczne, wspierające i regulujące.
Jestem wdzięczna za moje ciało.
Wdzięczna, że jest ze mną tyle lat. Że mnie prowadzi, wspiera, towarzyszy.
Że mogę dzięki niemu być.
Że moja dusza ma miejsce na tej ziemi.
Że moje serce może w nim bić i kochać.
Że moje myśli mogą tworzyć, nazywać, istnieć.
Że to wszystko wydarza się w moim ciele.
Widzę je dziś jako łącznik. Jako przestrzeń, w której wszystko może zaistnieć. Właśnie tak — w mojej osobie, w Marcie, takiej jaka jestem.
Dziękuję za to, że mam ciało.
Dziękuję, że jestem ciałem.
Że mogę to napisać
Podzielić się z Wami
A Wasze ciała to odczytają
I może poczują
Doświadczą
Razem ze mną
Jestem za to wdzięczna 🤍
Marta