BejRoots - hipo&fizjoterapia

BejRoots - hipo&fizjoterapia Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od BejRoots - hipo&fizjoterapia, Fizjoterapeuta, Konradów 35, Wroclaw.

Godne uwagi 🐴🐴🐴
05/05/2025

Godne uwagi 🐴🐴🐴

Proszę poswieć chwile by przeczytać tekst, mimo, że jest długi

Wydarzył się tragiczny wypadek.
Jest to czas refleksji. Zbliża się sezon, obozy, wyjazdy w teren. Nie raz mamy nacisk aby puścić dziecko na galopy ponieważ jest to marzenie. Jednak o wyjeździe w teren decyduje instruktor na podstawie pracy jeźdźca na maneżu. Bardzo chcemy spełniać marzenia, jednak nie zawsze się da to zrobić w tym momencie. Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa jeźdźcowi, koniowi, turystom na plaży.
To samo tyczy się innych sytuacji na palcu, galopów, skoków. Na wszystko jest czas.
Bardzo trafnie odniosła się do nacisku na instruktorów Katarzyna Kokowska doświadczona trenerka wkkw.
Wklejamy skopiowany post z którym w leni się zgadzamy.

Skopiowano z posta :
Napiszę wstrząsająco ….
Drodzy Rodzice zastanówcie się czasem na co pozwalacie i co robią wasze pociechy w nieodpowiednich ośrodkach czy stajniach . Same w terenie , niepełnoletnie szalejące w lesie. Dziki galop kosztem zdrowia koni i nierzadko życia waszych pociech.
Wywieranie presji na trenerach odnośnie wysokości przeszkód , udziału w zawodach i obrażanie się kiedy doświadczony trener odmawia . Żegnanie się z obrażoną miną czekoladkami . Zastanówcie się czy jak Wasze dziecko dozna urazu , połamie się , stanie się kaleką , czy nie daj Boże skończy się tak jak pod ww linkiem też przyjdziecie dziękować z „merci” . Trochę rozsądku w dzisiejszych czasach a nie pogoń za tym o czym beztrosko marzy Wasze dziecko . Bo nie każde powinno , albo może w danej chwili , bo po prostu nie jest gotowe . I nie zawsze to wina trenera , treningów … tylko możliwości waszych dzieci , byc może w tylko danej chwili.
I tak jeszcze odnośnie popisów nad wysokością skoku … jedna wysoka przeszkoda nic nie wnosi do waszych umiejętności . Sztuką jest przejechać Parkur na tej wysokości . Bo jak to mówią starzy koniarze … „jedną przeszkodę to i krowa skoczy”
I nie obrażajcie się za mój ton .. tylko zastanówcie się czemu jest tyle wypadków …. Poważnych wypadków . 20-15-10 lat temu tego nie było .. i nie dlatego że nie było internetu , tylko każdy dochodził do sukcesu swoją ciężką powolną pracą a nie drogim wymienianym koniem co pół roku bo nie działa lub przestał działać … i dziecko płacze bo chce wygrywać . My kiedyś chcieliśmy dobrze jeździć , umieć jeździć a sukcesy i wygrane były przy okazji , były tą wisienką na torcie. A teraz musi być wygrana , bo przecież tyle płacę , tyle to kosztuje to chce i należy mi się sukces .
Błędne podejście - prowadzące tylko do końca sukcesów w polskim sporcie . Sport to wysiłek , sport to wyrzeczenia , to sposób życia . A jeździectwo jest jeszcze bardziej wymagające i trudne bo naszym partnerem jest żywe zwierzę , które może ale nie musi … Ale należy go skusić by chciał .
Pozdrawiam i życzę głębokich przemyśleń 🙏❤️
Katarzyna Kokowska

💕🆙💕
22/10/2023

💕🆙💕

NIE ZGADZAM SIĘ

Moja koleżanka po fachu od dobrych paru miesięcy usiłuje znaleźć odpowiedniego konia do kupna dla swojej klientki. Z tej okazji ja sama dostaję masę ciekawych, choć najczęściej przerażających ogłoszeń do obejrzenia. Wnioski moje są takie, że ludziom już całkiem odbiło. Jedynym pozytywem jest to, że z całą pewnością jako gatunek wyginiemy 😛 .
Zaś każdego, kto ma zamiar kupić sobie teraz konia, należy natychmiast zacząć leczyć psychiatrycznie.

Nie da się kupić konia do normalnej jazdy konnej. Dlaczego?
Ponieważ konie, które nie potrafią kompletnie nic i już zostały wstępnie zniszczone fizycznie, kosztują 50-80 tysięcy, a poniżej tej kwoty każdy koń ma jakąś wadę skreślającą go z listy do kupienia.

Nie ma koni idealnych. Zawsze, a to noga będzie krzywa, a to uczulenie będzie na coś, a to ruch będzie taki sobie, a to charakter niestabilny, a to mięśnie wątłe, a to kopyta do bani, a to jazda bardzo nieprzyjemna, a to… coś innego.

Z drugiej strony, jeśli coś kosztuje mnie ponad 50 tysięcy, to do diabła ma być dobre, a nie „z czymś”, na co trzeba przymknąć oko.

Albo masz 100 tysięcy i więcej na dobrego konia, albo musisz się zwrócić do podstaw, czyli:

Lepiej kupić konia za 10 tysięcy i wydać potem kolejne 50 na trening, niż za 100 tysięcy i go zepsuć samemu.

No tak, ale za 10 tysięcy nie da się kupić konia zdrowego. Podstawowo zdrowego konia. Takie czasy.

Przy okazji oglądania i badania koni przed kupnem, ujawniło mi się jedno z bardzo popularnych w tej chwili schorzeń koni użytkowych, mianowicie większość ma kissing spine albo jego początki.

Kiedyś kissing spine był schorzeniem powstałym od rollkuru. Świadczył o bardzo złym treningu konia. Dzisiaj, gdy już opublikowano badania na ten temat, śmiało możemy nazwać taki trening znęcaniem się. Jednak jak wyjaśnić początki KSS u młodych koni, u koni rekreacyjnych, u koni szkółkowych?

Kissing spine, czyli to specyficzne schorzenie kręgosłupa konia, w którym dwa lub też więcej wyrostków kolczystych ustawionych jest w taki sposób, że ocierają się o siebie, lub wręcz dotykają siebie nawzajem.
To bardzo bolesne.

Taki koń ma wtedy bóle pleców i żadne siodło mu tutaj nie pomoże. Jedyne co może pomóc, to odstawienie od pracy i przejście rehabilitacji. Praca na loży i rozciąganie kręgosłupa, wzmacnianie mięśni odpowiedzialnych za noszenie jeźdźca.
W tym samym czasie jeździec powinien przejść metamorfozę swojego dosiadu i korektę wszystkich jego błędów, by jeździć lekko i nie powodować więcej takich problemów u konia.

Nie ma reguły jaki koń będzie bardziej narażony na KSS.
Czy to będzie koń szkółkowy, który uczy jeźdźców bez równowagi? - Tak, może tak być.
Czy to będzie młody koń, który jest nieprawidłowo zajeżdżany i dalej jeżdżony? - Tak też może być.
Czy to będzie koń sportowy, który pracuje nieprawidłowo biomechanicznie? - Bardzo możliwe.

Powodem KSS są błędy w jeździe i pracy z koniem. To jest nieprawidłowy dosiad i praca w „złym ustawieniu konia”.

Nieprawidłowy dosiad: brak prostej linii – bark, biodro, pieta i zaburzenia równowagi z tym związanej. Gdy tracimy podparcie dla swojego dosiadu (nasza noga jest za bardzo z przodu), tyłek leży (i często podskakuje) na grzbiecie konia.
Załóżmy, że to jest koń szkółkowy i znosi to latami, napina plecy i kurczy je, by utrzymać tam jeźdźca. Efekt? Możliwy KSS.
Załóżmy, że jest to koń młody, dopiero wchodzący w pracę z siodłem i nie ma jeszcze rozwiniętych struktur mięśniowych. Efekt? Możliwy KSS.
Załóżmy, że będzie to koń rekreacyjny jednego właściciela, który „tylko jeździ sobie w tereny”, ale nie pracuje nad dosiadem. Efekt? Możliwy KSS.

Każdy błędny dosiad będzie powodował jednostki chorobowe u konia.

Praca w złym ustawieniu: każda sytuacja gdy nos konia jest za linią pionu.
Za każdym razem, gdy ustawiasz głowę konia, gdy poprzez działanie wodzy skracasz jego szyję (również, gdy otrzymujesz konia z wyższą potylicą i i nadal poza pionem), gdy ograniczasz mu możliwość wyjścia nosem do przodu, koń napina i blokuje również plecy, a to w dłuższym działaniu prowadzi do KSS.

Również na lonży. Jeśli pracujesz na wypięciu (które ma teoretycznie poprawiać sytuację) i ograniczasz koniowi ruch nosem w przód, to nawet jeśli będzie opuszczał pięknie szyję, ale chował nos za pion, nic się nie poprawi.

Swego czasu czytałam artykuł o badaniu, w którym wzięto pod lupę wypięcia na lonży. I wypinacze, i czambon, i gumy, i pessoa. Przypinano koniowi elektrody mierzące kurczliwość mięśnia grzbietu (możliwe, że jego długość). Dla porównania lonżowano go tak również bez żadnego wypięcia. Co się okazało? Że absolutnie każde wypięcie powoduje skurczenie się mięśni na grzbiecie i mniejsze ich rozkurczanie. Jedyne co nie blokowało prawidłowej pracy mięśni, to brak wypięcia.

A teraz popularna opinia. Powodem KSS jest ponoć pełen siad. Otóż NIE ZGADZAM SIĘ.

Po pierwsze błędy dosiadu są nie tylko w pełnym siadzie. W anglezowanym widzę ich tak samo dużo. W półsiadzie mało kto potrafi jeździć dobrze. Gdyby to pełen siad był główną przyczyną, to większość koni dawniej miałaby takie kłopoty. Kiedyś jeździło się pełnym siadem dużo częściej niż teraz. Konie pracowały w pełnym siadzie całe dnie i nie było problemów bólowych (oczywiście możemy o nich nie wiedzieć).

Konie są z nami bardzo długo, a posiadanie swojego własnego konia bez potrzeby treningu to wymysł ostatnich 30 lat. Teraz mamy lawinę problemów z KSS. Przypadek?

Pełen siad, JEŚLI koń ma ukształtowane już dobrze mięśnie pleców i jeździec SIEDZI POPRAWNIE i NIE USTAWIA SZTUCZNIE głowy konia. To wspaniałe narzędzie komunikacyjne. To najlepszy możliwy sposób na czucie odpowiedzi konia całym sobą. Tak, jak bez kontaktu nie poczujemy odpowiedzi z pyska konia, tak bez pełnego siadu mamy mniej czucia poprzez nasze ciało. Pełen siad to cudowne narzędzie treningowe i warto jest się go uczyć. „Jedyne” wymaganie, to NAUCZYĆ SIĘ GO DOBRZE. Pracować nad nim z mądrym trenerem, a nie tylko usiąść i „nie spadać” lub „ nie klepać”.

Bardzo przykro jest mi obserwować pełen siad jeźdźców ujeżdżeniowych na zawodach, również tych zaawansowanych. Przykro mi, że tak niewiele widzę porozumienia ciał i połączenia, a dużo przemocy i ucisku, kiedy nie tak trudno (choć czasochłonnie) jest to poprawić.

Czy każde KSS skreśla konia z dalszej pracy? A czy przepuklina u ludzi, to powód by położyć się do łóżka i czekać na śmierć? Każdy kręgosłup z takim schorzeniem wymaga troski, ćwiczeń rozciągających, rehabilitacji i czasem leków (zwłaszcza na początku). Czy można wyprowadzić konia z takiego schorzenia? Pełne 100% zależy oczywiście od stopnia choroby, ale ulżyć można każdemu, a uzyskać poprawę i funkcjonalność użytkową, u większości. Sama miałam w treningu konie z KSS, które po jakimś czasie nie wykazywały ŻADNYCH bólowych reakcji (mimo silnych nacisków zaskoczonych badających weterynarzy).

Badajmy konie przed kupnem. KSS to powód do sporej obniżki ceny konia. Trzeba będzie poświęcić mu czas i uwagę, by powrócił do pełni zdrowia, ale nie skreślajmy takich koni, mogą być przy odpowiednim zaopiekowaniu i pracy, wspaniałymi rumakami.

I ostatnie: uczmy się jeździć prawidłowo w każdym siadzie! To ważne i dla naszego zdrowia i dla naszych koni.

Zdjęcie: fotogenikki.nl

Niezależnie co trenujecie, dbajcie o siebie ❤




Dziękujemy serdecznie za cudowny czas, wsparcie i super doświadczenie ! ❤️🐴🐕‍🦺
18/08/2023

Dziękujemy serdecznie za cudowny czas, wsparcie i super doświadczenie ! ❤️🐴🐕‍🦺

Nieoczekiwanie, zadzwonili, przyjechali, nakręcili. TVP WROCŁAW! Wszystko w przeciągu 1 doby! Dużo emocji, śmiechu, ale przede wszystkim czas spędzony wspólnie. Dziękujemy wszystkim za pomoc w tym dniu! BejRoots - hipo&fizjoterapia za 100% zaangażowanie, Publiczne Przedszkole Specjalne "Wesołe Żabki" za możliwość nakręcenia materiału na terenie przedszkola :) Dziękujemy dogoterapeutce Weronice, asystentom z Fundacja Imago, wolontariuszom, z całego serca Uczestnikom - byliście dla nas wielkim wsparciem. I w końcu dziękujemy Reporterce, Marii Pateckiej z TVP Wroclaw, która postanowiła pokazać działania naszej Fundacji. Zobacz, posłuchaj: https://wroclaw.tvp.pl/72066941/wroclaw-warsztaty-rozwojowe-z-konmi

❤️🐴
17/08/2023

❤️🐴

Uczestniczka prowadzi konia na lince, obok hipoterapeutka

14/12/2022
Aktywny czas 📌🐴🥰
06/07/2022

Aktywny czas 📌🐴🥰

Dogoterapia 🫶🏻📌🐶
07/06/2022

Dogoterapia 🫶🏻📌🐶

Theraphy   #
07/06/2022

Theraphy #

Adres

Konradów 35
Wroclaw
51-180

Telefon

+48518322110

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BejRoots - hipo&fizjoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do BejRoots - hipo&fizjoterapia:

Skróty

Udostępnij

Kategoria