03/06/2026
Zrób doświadczenie, często o tym rozmawiamy na kręgach, bo często to wykorzystujemy w życiu.
Jeśli wejdziesz gdzieś i zauważysz ludzia,
powiedzmy nie w humorze, pomyśl o tym jak sprawić, żeby dana osoba się uśmiechneła,
żeby choć mały błysk pojawił się w jej oczach..
i zobacz jak to wpływa też na Ciebie. ☺️
W związkach i relacjach rodzinnych, długoletnich, mamy cały bagaż doświadczeń,
wykształciliśmy drogi reakcji na słowa i zachowania drugiej strony..
i to tu zaczyna się praktyka tego co przepracowałaś w sobie.
Tu jest poligon doświadczalny Nowa Ja kontra Stare Reakcje. .
Obserwuję to w tym momencie u siebie, bo łatwo jest być nową wersją gdy słońce świeci, a ludzie są mili. Tylko czy jeśli ktoś jest chamski i obraźliwy do mnie, to ja muszę odpowiedzieć tym samym ?
To co widzę w mojej relacji i moich reakcjach,
to jestem mięciutką galaretką,
co tak bardziej boi się odrzucenia i zranienia,
że nakłada kolce i rani tak samo.
I tu zaczyna się moĵ wybór,
czy jeśli to widzę i uświadamiam sobie,
że reaguję z automatu, to czy mogę to zatrzymać, poodychać, zapytać sobie co mnie boli? ,
o czym jest to wszystko, co tu padło w słowach?
Patrząc i czując sercem.
Rozum wpuszcza mnie na manowce i widzę to wyraźnie. Reaguję wrogo jak zwierzaczek 🦖🐉🐍🐊
Czy każda relacja jest warta uwagi i zangażowania ?
Ty i Ja nadajemy ważność relacją rodzinnym, nadajemy znaczenie sytuacją itp itd. Tak samo to My decydujemy założyć kamizelkę po której wszystko spływa i trwać w miłości. I ja nie wiem czy warto, poczuj to ❤️.
I wtedy puszczam historie, i zmieniam nastawienie. Ucząc przez bycie i nowe doświadczenie, bo człowiek uczy się przez obserwację, nie przez gderanie. Twoja zmiana reakcji wymusi, za którymś razem inną odpowiedź, ile to zajmie zależy od osobnika...
U mnie już widać przebłyski słońca na szczęście. 💪
Ale robotę ogromną ze sobą zrobiłam.