Psycholog Renata Raczyńska

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Psycholog Renata Raczyńska PoMoc jest gabinetem, w którym odnajdziesz samego siebie, pokonasz swoje lęki, pokonasz własne s?

06/10/2025

Czy zauważyliście, że nikt nie potrafi wyprowadzić nas z równowagi tak bardzo, jak… własni starzy rodzice? Bo wszyscy inni starsi ludzie to po prostu „starsi”.
A nasi – to wciąż ci sami mama i tata, których pamiętamy zupełnie inaczej: młodych, silnych, pewnych siebie. Tych, którzy jeszcze wczoraj odgrywali w naszym życiu zupełnie inną rolę. Trudno nam pozwolić im się zestarzeć, stać się słabszymi, a czasem – naiwnymi jak dzieci.

Jest tylko jeden sposób, by te relacje były łatwiejsze. Jeden jedyny: trzeba zrozumieć i przyjąć, że łatwiej już nie będzie. Lepiej – też nie.
Musimy znaleźć w sobie siłę, by pozwolić rodzicom być takimi, jacy są. Uszanować ich „dziecinne” wybory. Spełniać dziwaczne prośby. Nie traktować zbyt serio ich szalonych pomysłów. Przytakiwać na ich wymagania, choćby były absurdalne. Nie wdawać się w spory, gdy mówią oczywiste bzdury. Bo po co?

Starszych ludzi przerażają nasze problemy – choroby, zwolnienia z pracy, życiowe niepowodzenia czy dramaty sercowe. Każda taka sytuacja przypomina im o własnej bezradności: o tym, że już nie potrafią pomóc nawet własnym dzieciom. To boli, zawstydza i straszy. To dowód ich starości.

Dlatego właśnie rodzice wpadają w panikę, gdy coś nam się dzieje. Dlatego wypytują bez końca – boją się naszych problemów bardziej niż my sami. A ich rady? To dla nich jedyna szansa, by poczuć, że jeszcze mają wpływ na nasze życie.

Zapamiętajcie więc: rozmowy ze starszymi rodzicami są tylko od dobrych wiadomości. Smutne rzeczy – przełknąć, uśmiechnąć się. Dobre – powiedzieć, ale tak, żeby w sercu zostawiły ciepło.
Starszym nie potrzeba multicookerów, nowych pralek ani kolejnych sprzętów „z pożytkiem”. To ich nie uszczęśliwi.

Prawdziwa radość dla nich to nasz czas. Ale nie byle jaki – nie szybki, zmęczony i byle odhaczyć. Tylko czas ciepły, jakościowy, pełen bliskości.

Bo starość to najbardziej zaraźliwa choroba świata. Wszyscy ją mamy – różnimy się tylko etapem. Nasi rodzice są dalej. My – trochę w tyle. Ale i nas to czeka.
Trzeba nauczyć się widzieć w naszych starych rodzicach… samych siebie, tylko o kilka dekad później. To przeraża, ale i uczy. Bo miłość i współczucie dla nich to w gruncie rzeczy miłość i współczucie do nas samych.

Starość rzadko daje dobre emocje. To my musimy je przynieść. My jesteśmy akumulatorami światła i radości. To trudne, męczące, ale ktoś musi tę robotę wykonać. I tymi „silnymi” teraz jesteśmy my.

Cokolwiek się wydarzy, choćby dziś starzy rodzice nas zranili – jutro będzie nowy dzień. I do jutra trzeba nauczyć się odpuszczać to, co bolało dzisiaj.

Autor: A. Halicki

Wynik badań przeprowadzonych na próbie 10 tys kobiet w Kanadzie ...: Wskaźniki hospitalizacji z powodu zaburzeń psychicz...
15/09/2025

Wynik badań przeprowadzonych na próbie 10 tys kobiet w Kanadzie ...:

Wskaźniki hospitalizacji z powodu zaburzeń psychicznych były wyższe po indukowanej aborcji (104.0 vs. 42.0 na 10 000 osób-lat) niż w przypadku innych ciąż. Aborcje były związane z hospitalizacją z powodu :
zaburzeń psychiatrycznych (współczynnik ryzyka (HR) 1.81),
zaburzeń używania substancji (HR 2.57) oraz
prób samobójczych (HR 2.16). Wskaźniki te były wyższe u pacjentek z istniejącymi chorobami psychicznymi lub w wieku poniżej 25 lat, a związane z hospitalizacją ryzyko słabło z czasem, choć utrzymywało się przez pięć lat.

Induced abortion is associated with an increased risk of mental health-related hospitalization in the long term but the association weakens with time.

.
09/08/2025

.

Rowan Atkinson kiedyś powiedział:
"Dystans jest jedyną odpowiedzią na brak szacunku.
Nie reaguj.
Nie kłóć się.
Nie daj się wciągnąć w dramaty.
Po prostu usuń swoją obecność." 🚶‍♂️💭

Czasem odejście to nie słabość — to mądrość.
Nie przegrywasz bitwy, lecz chronisz swój spokój.

Im mniej energii dajesz tym, którzy cię nie cenią,
tym więcej masz jej dla ludzi i spraw, które naprawdę się liczą.

06/05/2025

„Ukryty narcyz chce być widziany jako „dobry człowiek”, superpartner lub znawca jakiegoś tematu, mający panaceum na bolączki innych. Pragnie być postrzegany jako perfekcyjny. Jest przewrażliwiony na to, jak inni na niego reagują, a szczególnie nadwrażliwy jest na krytykę i realistyczne uwagi. Działa z pozycji zadowalacza (people pleaser), bo pewne jego zachowania są takie jak u osób, które potrzebują być potrzebne, tj. mają silną wewnętrzną presję na zadowalanie innych, stawiając czyjeś potrzeby wyżej niż własne. Zadowalając, podbudowują poczucie swojej wartości. W narcyzmie ukrytym za zachowaniem zadowalacza kryją się specyficzne dla tego typu narcyzmu motywacje i ukryte intencje (...). Ponadto może łączyć się z tym aspekt narcystycznej fasady, czyli kogoś, kto przybywa jako bohater lub wybawca, a towarzyszy temu pragnienie nakarmienia się czyimś uznaniem (lub podziwem, przy czym w tym typie narcyzmu ważniejsze jest otrzymanie uznania z zewnątrz, choć narcyz ukryty skrycie pragnie podziwu). Wobec znajomych jest on więc pomocny, co nie płynie ze szczerej dbałości o dobro innych, lecz jest środkiem zyskania uznania i innych osobistych korzyści. „Emocjonalna antena” pomaga mu wychwycić czyjeś potrzeby i wyjść im naprzeciw z pomocnym gestem, żeby zdobyć tak potrzebne uznanie, podziw, czuć się chcianym, cennym, wyjątkowym. Ale ponieważ poczucie siebie zależy od reakcji innych, to jeśli komuś nie jest potrzebne to, co dla niego zrobił, czuje się on niedoceniony, zlekceważony. Ma trudność ze zrozumieniem drugiej osoby, w takiej sytuacji absorbują go własne negatywne stany. Jest rozczarowany, że (rzekomo) bezinteresowny czyn czy gest nie został doceniony, przez co nie poczuł się potrzebnym „pomocnikiem i zbawicielem”. Oczekuje on specjalnego traktowania i uznania, a porażka nasila egocentryzm. Ktoś cechujący się narcyzmem ukrytym w ogóle częściej doświadcza nieuprzejmości – nie dlatego, że ktoś nie okazuje mu szacunku, ale ze względu na obniżoną samoocenę, nadwrażliwość, niepewność i mściwość czuje się on dotknięty czyimś zachowaniem, w którym nie ma znamion nieuprzejmości, a to pobudza negatywne nastawienie. Nie ufa on innym, skrywa poczucie niegodności, niekompetencji, nieadekwatności oraz boi się zawstydzenia i bycia wykorzystanym przez innych. Łatwo czuje się „ofiarą złego potraktowania”, a banalna uwaga może wzbudzić bolesne poczucie nieadekwatności. Wrogość pomaga wówczas zmniejszyć wstyd i doświadczanie tej nieadekwatności. Robiąc coś dla kogoś w celu zdobycia uznania, łatwo czuje się on niedoceniony albo wykorzystywany. Pomimo dysfunkcji funkcjonowania empatycznego (we wszystkich obszarach empatii) narcyz ukryty uważa, że jest empatyczny. Tymczasem zarażanie się emocjami przy niezdolności do samoregulacji przytłacza, co może powodować obojętność. Natomiast empatia poznawcza jest dysfunkcyjnie wykorzystywana dla własnych narcystycznych korzyści. Ktoś taki zręcznie udaje empatię, ale brakuje mu empatii emocjonalnej. (…) Podtrzymując fuzję z obiektem, narcyz ukryty zadowala partnera (people pleasing), ale nie ma z tego przyjemności, a łatwo czuje się nadużywany, niedoceniony. Za prezentowanym zadowalaniem ukrywa się „niekochane dziecko” w psychice narcyza ukrytego, nadwrażliwość, poczucie nieadekwatności. Nauczył się on gry pozorów i zręcznie to robi. Nie jest „miłą osobą”, która czasami nadużywa partnera, bo w tym stylu osobowości używanie i nadużywanie partnera to norma."

~ Lorecka Katarzyna
"Ku sobie. Jak rozpoznać ukryty narcyzm partnera i odzyskać siebie?"

01/05/2025

Adres

Ostrowskiego 7 P. 014
Wroclaw
53-238

Telefon

+48887746438

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Psycholog Renata Raczyńska opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Psycholog Renata Raczyńska:

Skróty

Udostępnij

Kategoria