13/09/2026
Co się na tym świecie odpierd@l@, tego nie wie nikt.
Ale po kolei.
Moja Młodzież stwierdziła, że koniec mojego użalania się po niedawnych przejściach.
Uznała więc, że trzeba mnie wypchnąć na randkę.
- Mamo, coś zrobić musisz. Normalny człowiek pozna kogoś w pracy. Ty nie masz takiej możliwości (Noż kurde słusznie: rodziny z dziećmi - mądry obserwator z tego mojego dziecka!). Ba, za zajętego się nie weźmiesz (No rejczel, dobrze mnie zna!). Zrób coś (Ale czy ja chcę?!).
Kurła, zrobiłam.
Po dwóch latach założyłam aplikację randkową (w poprzedniej wytrwałam 3 dni, na drugiej - 2...). Skutecznie już podziękowałam za współpracę z takimi miejscami, bo to nie dla mnie, ale...
Do sedna.
Podzielę się z Tobą tym, co widzę.
Bo kiedy masz dzieci, męża / żonę obok siebie to nie masz zielonego pojęcia, jak wygląda rzeczywistość online'owa. A Twoje dziecko wskoczyć w to może. Wiec post ma charakter edukacyjny z zakresu zdrowotno- s3ksualnego dla rodziców, który pomijany jest w szkołach.
⬇️
Odpalasz sobie aplikację i myślisz: poznam kogoś ciekawego!
(Ważne! Teoretycznie istnieją zabezpieczenia dla osób poniżej 18.roku życia)
Ulalla, pamiętaj - ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
Prędzej znajdziesz zajętego człowieka (żona / mąż), znudzonego dotychczasowym życiem, aniżeli singla.
I co ciekawe: często w ogóle się z tym nie kryje.
Kilka prostych pytań i wpada człowiek z odpowiedziami w stylu: "Jesteśmy w separacji." "Nie układa się nam."
Młoda dziewczyna czy młody chłopak wskoczą w to bez problemu, uwierzą, bo naiwność, niestety, cechą jest młodych. A potem złamane serduszko, bo ten ktoś jednak nie chce się rozstać. (Puff, zdrada i skok w bok zaliczone, a że kosztem żony / partnerki / męża/ partnera albo młodego naiwnego serca - jakie to ma znaczenie?)
Dobra, znajdą sie i tacy, którzy wysyłają zdjęcia (mi się nie zdarzyło, ale sporo o tym w książkach Gryżewskiego). "Daj numer, wyślę Ci zdjęcie." Myślisz, że chodzi o zdjęcia człowieka? Często nie. Dickpic. Dostaje to to zdjęcie części intymnej mężczyzny, jakby to było jedyne "cudo" tego świata. Może być duży zaskok.
Szybkie randez-vous i jeszcze szybszy s3ks. Nie mnie oceniać, co kto robi, ale dla młodego człowieka to może być trudne do udźwignięcia. Psychika skonstruowana jest tak, że człowiek szuka - z reguły - przywiązania, związku, wsparcia. W takich miejscach - to poszukiwania igły w stogu siana.
A do tego zderzenie z ghostingiem czyli ktoś pisze, pisze, pisze i nagle... Milknie. Znika jak duch (stąd też i nazwa). Dla młodego człowieka to nie jest zrozumiałe. Bo przecież zdecydowanie dojrzalsze byłoby jasne napisanie, że ktoś kończy "znajomość." Ale tutaj trzeba się zderzyć nie tylko z odrzuceniem, ale też z brakiem przejrzystości i informacji zwrotnej, co się wykrzaczyło po drodze.
Brak zdjęcia- red flag. Z dużym prawdopodobieństwem - człek zajęty.
Zdjęcie profilowe - może być kłamstwem, ba, może być przerobione przez AI. . Kolejny red flag.
Myślisz: to mnie nie dotyczy? Błąd.
To jak z p0rn0.
Łatwo dostępne.
Ale bardzo rujnujące psychikę.
I pół biedy, jak dziecko ma wsparcie w domu, z którego zaczerpnie, gdyby coś się działo.
Ale jak dziecko pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej, patologicznej, albo samo na trudności - może wejść w trudną relację. Coś w stylu początku i kontynuacji "Dom dobry."
Portal dla singli, gdzie singla za świecą szukać.
I normalności też się szuka.
Ale to już bardziej w kategorii jednorożca.
Czy appki to absolutne zło?
Znam takich, co się w takim miejscu poznali. Ale ile doświadczyli "ciekawostek" po drodze - tyle ich..
Jeśli masz młodego człowieka w domu - rozmawiaj z nim. Bo, choć Ty nie znasz tego świata - musisz coś o nim wiedzieć, by Twoje dziecko nie zostało skrzywdzone na lata.
***
Długo się wahałam, czy to tutaj publikować. Ale z racji faktu, że jestem też pedagogiem i psychotraumatologiem uznałam, że temat jest zbyt ważny... A ŚWIADOMOŚĆ RODZICA CHRONI DZIECKO.
Zgoda Młodzieży na publikację fragmentu rozmowy: tak.
Grafika: AI.
Tekst: mój.