27/04/2026
Samowspółczucie pomaga rozwijać akceptację i poczuć się bezpieczniej ze sobą, niezależnie od wersji "nas", która na ten moment wybrzmiewa.
Przyjmujemy coraz to inne, czasami trudne kawałki siebie, także towarzyszące nam poczucie oddzielenia, niechęci, bycia niegodnym/ną czy tęsknoty za inną wersją siebie.
Nie ma tu "wysokich wibracji", zakłamywania rzeczywistości, hurra optymizmu, udawania, że jest inaczej.
Lądujemy blisko życia i blisko doświadczenia. Czasami nas to zdumiewa, ale nie przestaje być prawdziwe.
Rosemery Trommer przysłała mi wiersz, który właśnie o tym jest.
"Kiedy czuję, że nie należę do świata,
kiedy przechodzę obok jeżynowych zarośli
i moja uwaga jakimś sposobem nie zostaje pochwycona
przez ich sprytne kolce i ciepły,
drzewny zapach liści,
kiedy przeklinam wiatr zamiast zwrócić się
ku niemu, z ramionami szeroko rozrzuconymi jak do lotu,
w takich chwilach nie ma wiersza, modlitwy,
książki ani mowy — pięknej czy pełnej gniewu — dość silnej,
by przypomnieć mi, że należę do wszystkiego.
Jak to możliwe, że tak przekonujące jest to odrętwienie,
to zwątpienie, że mogłabym być godna?
I jak to możliwe, że tak późnym, kwietniowym porankiem
drżę wobec najmniejszego piękna,
zachwycona eleganckim sięganiem
smukłego bambusa, wijącym się, długonogim
splątaniem dzikiego wiciokrzewu, nitkowatymi,
rytmicznymi popiskiwaniami kurcząt
na podwórku mojej pasierbicy, skomleniem
jej psa, który patrzy na kurczęta.
W tej chwili prawie nie mogę uwierzyć,
że kiedykolwiek mogłam czuć się oddzielona od świata,
choć wiem, że takie chwile są prawdziwe.
Więc obejmuję ramionami tę samotną wersję
siebie i dziwię się, jak ta część mnie,
która wierzy, że nigdy nie mogłabym należeć,
też tutaj należy."
Rosemery Wahtola Trommer
-------------------
Zapraszam na kursy Uważnego Samowspółczucia
-> Wakacyjny kurs online
-> Wrocławski kurs we wrześniu
Linki w komentarzu.