18/08/2026
Czasami człowiek czuje się kruchy jak ciasteczko.
Wyraźniej czuje temperaturę ciała, pulsowanie, napięcie w brzuchu i gardle. Jakąś pustkę ziejącą w środku. Wyraźniej czuje też swoją marną ludzką kondycję, z całym arsenałem słabości, tęsknot, nadziei i miejsc, w których wcale nie jesteśmy tak odporni, jak lubimy o sobie myśleć.
Chciałoby się powiedzieć wszystko, ale nie ma siły na nic. Wszystko wydaje się trochę zbyteczne.
Czasami coś nas do tego miejsca doprowadza.
Strata, rozczarowanie, czasami zmęczenie czy zawód.
Pęknięcie jakiegoś wyobrażenia o sobie, drugim człowieku albo własnym życiu.
A czasami po prostu budzisz się rano i bez zbytniego entuzjazmu odkrywasz:
"dzisiaj czuję kruchość bardziej niż zwykle".
I ciekawe jest to, że w takich chwilach często zwolnienie i obecność przychodzą z ciała, a nie ze świadomej decyzji, jakoś nie wybiegasz w przyszłość, nie wracasz do przeszłości. Doświadczasz swojego rozkruszenia teraz.
Tego dnia jesteś bardziej ludzka niż zazwyczaj.
Ciasteczkowa natura w pełnej krasie:-)
W takich chwilach łatwo pomylić samowspółczucie z próbą poprawienia sobie samopoczucia.
Co zrobić, żeby przestało boleć?
Jak się uspokoić?
Jak wrócić do siebie?
Jest takie zdanie, które często powtarzam na kursie „Obdarzamy siebie troską i wsparciem, nie dlatego, żeby poczuć się lepiej, ale dlatego, że czujemy się źle”.
Dzięki temu przypominamy sobie, że nie chodzi o natychmiastową zmianę stanu i silenie się na poprawę.
Jesteśmy ze swoim doświadczeniem bez naprawiania i pospiesznego szukania sensu i często natychmiastowego wymagania od siebie, żeby już było lepiej.
Z pozostaniem przy człowieku, z doświadczeniem w którym akurat jesteśmy.
Jest taki wiersz Naomi Shihab Nye "Życzliwość", do którego bardzo lubię wracać (wrzucę go jutro tutaj).
Lubię go za to, że życzliwość nie jest w nim czymś cukierkowym. Nie pojawia się jako kolejna technika na dobre samopoczucie. Rodzi się gdzieś znacznie głębiej, z zetknięcia ze stratą, kruchością i rozpoznaniem, że doświadczenie bycia człowiekiem dzielimy z innymi.
Pozdrawiam Was z Katowic, gdzie spędzam ostatnio sporo czasu i zapraszam na 2 kursy Uważnego Samowspółczucia, które w tym roku jeszcze poprowadzę:
-> we Wrocławiu od 14 września,
-> w Katowicach od 2 października.
Linki do kursów w komentarzu.