12/10/2026
Myśl siłami!
Zapomnij na chwilę o ‘nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka’. Zapomnij na chwilę o ‘ustnym torze oddychania’. Zapomnij na moment o tyłożuchwiu swojego małego pacjenta.
Popatrzymy przez chwilę na twarz dziecka – na jego formę – nie z perspektywy zaburzonej funkcji języka czy oddechu, ale przez pryzmat sił fizycznych.
One są w tym momencie najważniejsze! Są jeszcze przed FUNKCJĄ. To one nadają kierunek funkcjom, a te w konsekwencji determinują, jak twarz i zgryz dziecka będą ostatecznie wyglądały.
Każda siła fizyczna ma swoją wartość, kierunek (np. pionowy, poziomy, pod kątem), zwrot (czyli, np. w górę, w dół, w lewo, w prawo) oraz punkt przyłożenia (tzn. miejsce w ciele, w którym jest przyłożona).
A zatem jeszcze raz. Zapomnij o zaburzeniu miofunkcjonalnym i pomyśl przez chwilę siłami.
Pierwsza siła, o której należy myśleć, to … siła grawitacji.
Punktem przyłożenia tej siły jest „środek czaszki”, a siła pociągająca ją w dół stanowi wartość około 30-40 N (ok. 3-4 kg, tak wylicza AI). Ale u naszych dzieci, z wysuniętą do przodu lub pochyloną głową wszystkie tkanki miękkie pociągane są w dół, do ziemi, z jeszcze większą siłą przyciągania.
Konsekwencje?
Tej sile poddają się każdego dnia płyny zawarte w tkankach, krew żylna płynąca w drobnych naczyniach i kapilarach, chłonka powolnie spływająca w dół ciała.
Kiedy dołożymy do tego wzorce napięciowe mięśni i powięzi twarzoczaszki – żuchwa staje się jedną z pierwszych ofiar siły grawitacji i jej funkcja zaczyna się zmieniać (lub przestaje się rozwijać).
Druga siła fizyczna – opór powietrza.
Porównaj proszę dmuchanie powietrza przez słomkę i kartonową rolkę od papieru toaletowego. Co wybierzesz, by się nie męczyć?
Słomką w naszym małym opowiadaniu staje się jama nosowa, rozpulchniona przez błonę śluzową z powodu alergii, wirusa czy bakterii. Papierową rolką jest jama ustna, która tworzy o wiele mniejszy opór powietrza.
I w ten sposób zwiększony opór powietrza, czyli kolejna siła fizyczna działająca dzień i noc na kształt i średnicę jam nosowych doprowadzi ciało do notorycznego udrażniania dróg oddechowych przez otwartą jamę ustną.
I ostatnia siła – nacisk (bądź inaczej kompresja).
Mechaniczny nacisk na tkankę łączną prowokuje (pod wpływem informacji genetycznej i biochemii) reakcję jej komórek. Im większa staje się siła nacisku tym szybciej komórki muszą „podjąć” decyzję.
Albo pod wpływem nacisku umierają (apoptoza) albo różnicują się (specjalizują) i próbują sprostać nowym warunkom środowiska.
W naszym bardzo ogólnym przykładzie komórki kostne (osteoblasty i osteocyty) żuchwy pod wpływem nacisku rozbudowują się a beleczki kostne „w środku” żuchwy stają się grubsze, gęstsze i silniejsze. Pod warunkiem, że siła kompresji jest częsta i działa ze sporą wartością.
I przyglądając się zgryzowi dziecka i myśląc przez pryzmat sił fizycznych, można wysuwać wnioski. Działająca siła grawitacji na pochyloną/wysuniętą do przodu głowę wygrywa pojedynek z siłą nacisku, która jest niewystarczająca, by skompensowała i skorygowała tyłożuchwie.
Więc kiedy jutro zobaczysz swojego małego pacjenta w gabinecie zapomnij na chwilę o zaburzeniu i pomyśl o siłach fizycznych, które nadają KIERUNEK FUNKCJI.