25/08/2026
Nie ma jednej metody nauki zakładania soczewek.
Każdy Pacjent przychodzi do nas z czymś innym — inną wadą wzroku, inną wrażliwością, czasem z niezbyt dobrymi wspomnieniami po wcześniejszych próbach zakładania, ale prawie zawsze z dużą nadzieją, że tym razem się uda.
I wtedy zaczynamy ...
Bo u jednej osoby „ucieka” dolna powieka, u drugiej górna, a u jeszcze innej… całe oko na widok soczewki postanawia schować się gdzieś pod brwią.
Dlatego nie uczymy wszystkich według jednego schematu. Patrzymy, próbujemy, zmieniamy sposób, czasem żartujemy, czasem robimy przerwę — aż znajdziemy ten sposób. Wasz sposób.
Fot. Z gabinetu 5a :)