14/07/2026
Złombol oczami Taty?
Co jako ojciec zabieram z tej wyprawy?
Oprócz całej złombolowej otoczki w mojej głowie pojawiło się kilka wniosków.
Był to bardzo intensywny czas: rozmów, ciszy, omawiania spraw bieżących i tych bardziej poważnych, zabawy i odcięcia od codzienności.
Był to bardzo udany i rozwojowy czas i szczerze polecam każdemu Tacie wybrać się gdzieś z dzieckiem „z dala” od codzienności.
Ja i mój Syn:
1. Myślimy inaczej - nie chodzi o to, że ja coś ogarniam a on nie, albo mój pomysł lepszy a jego gorszy. Po prostu nasze procesy myślowe są inne. Od spraw podstawowych w stylu gdzie jemy, gdzie śpimy, po rozmowę o sytuacjach trudnych.
2. Reagujemy inaczej, gdy coś nas złości lub coś nam nie wychodzi - to wydaje się być oczywiste, ale jednak, friendly reminder 😉
3. Reagujemy inaczej, gdy dzieją się zabawne rzeczy - głównie w zależności od tego kogo lub czego dotyczą 😜
4. Działamy inaczej, gdy plan się wysypał. Cały czas się uczę, że można inaczej niż od razu szukać rozwiązania, że można spróbować przeczekać, zobaczyć co się wydarzy, skupić się na tym, co dzieje się teraz. O tym, że przesunęli nam godzinę promu dowiedzieliśmy się 2 dni przed. Ja wpadłem w robienie planu zastępczego a moje dziecko stwierdziło, że to dopiero za 2 dni i nie musimy już teraz reagować.
5. Potrafimy bardzo długo rozmwiać na tematy, które nas jarają, ale on potrafi dłużej 😏
Ten wyjazd pozwolił mi jeszcze bardziej zobaczyć w Synu młodego, niezależnego człowieka, z otwartą głową, który potrzebuje doświadczać życia.
Gdy rozmawiamy o jakimś pomyśle, on nie potrzebuje prowadzenia za rękę, nie potrzebuje, żebym wszystko wymyślił. Może czasem zczelendżował, zapytał o coś, towarzyszył, wsparł gdy poprosi o pomoc.
I teraz najważniejsze - można zapytać: co tam się wydarzyło na tym Złombolu 😆 ??
Nic szczególnego - mieliśmy po prostu dużo czasu ze sobą, niezakłócanego telefonami, mailami, pracą, zmywarką i pralką.
Taki wartościowy czas budowania relacji.
Jako, że równość trzeba zachować, to tuż po powrocie był czas, gdzie drugie moje dziecię dostało Tatę na wyłączność 🙂 -> ale to już na osobną historię.