04/11/2026
Co trzeba mieć w głowie, żeby wcisnąć gwóźdź albo szpilkę w cukierka, którego może ktoś zjeść?
W komentarzach na forach niektórzy piszą, że to nauczka. Rodzice przecież uczyli, żeby nie brać słodyczy od nieznajomych.
Nas też uczyli, żeby zapinać rower. Jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby ukraść komuś niezapięty rower i nazwać to wychowaniem.
Sam Halloween nie lubię. Inni się bawią, ja idę dalej, obok.
Jeśli szpilka w cukierku to zemsta za to, że ktoś w ramach "psikusa" coś zniszczył / zepsuł / ubrudził to nie tędy droga.
Rodzice uczyli też: „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”. Ale widzę, że niektórzy z tamtych lekcji pamiętają głównie to, co miały robić dzieci.