05/04/2026
Poznałem w swoim życiu mnóstwo fighterów. Gwiazdy UFC, KSW, Octagon i innych organizacji. Wykonują ciężką pracę to fakt, ale z wyboru. Mają prawo odmówić, mają czas na przygotowania. Nie umniejszając naprawdę nikomu największych jednak fighterów poznałem w innym miejscu - w gabinecie, w szpitalu lub w ich domach. Nikt nie ma tyle emocji i tak wielkiego samozaparcia do powrotu do sprawności co dzieci z chorobami nowotworowymi. Za każdym razem kiedy pracuje z takimi osobami serce mi pęka. Muszę być twardzielem i „wymuszać” kolejne ćwiczenia i przesuwać kolejne granice i cele. To nie jest przyjemne dla żadnej ze stron. Inaczej niestety nie będzie żadnych efektów. Nieprzygotowane, nie znające przeciwnika, bez wyboru muszą podejmować walkę. Ja jestem tylko w narożniku. Mogę podpowiadać, motywować i dopingować. W tych momentach tylko upewniam się w tym, że nie ma ani sprawiedliwości ani …
W te święta życzę Wam zdrowia i zachęcam do wsparcia nie kościelnej tacy, a potrzebujących małych wojowników.
Czas odpalić jakąś zrzutkę bo dawno nie było.