Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Krzysztof Kosonóg

Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Krzysztof Kosonóg Oferuję psychoterapię indywidualną w atmosferze zaufania, bezpieczeństwa i poufności. Psychoterapia indywidualna osób dorosłych i młodzieży.

W gabinecie z empatią i profesjonalizmem pomagam osobom dorosłym oraz adolescentom mierzyć się z trudnościami emocjonalnymi, życiowymi kryzysami, problemami w relacjach.

01/03/2026

Badanie struktury superego zawsze odgrywa ważną rolę, lecz szczególnie istotne okazuje się w pracy z trudnymi pacjentami, gdyż u wielu z nich instancja ta jest głęboko zakorzeniona i ma charakter patologiczny – nie pełni więc już funkcji stabilizującej, ale oskarża lub wzbudza prześladowcze poczucie winy. Według Greena (2001) niektórzy pacjenci są „trudni” dlatego, że zmagają się z nadmiernym ciężarem – dręczy ich niezwykle srogie, paraliżujące superego, które wprowadza konfigurację agresywnej formy masochizmu.

Taką jednostkę dręczy poczucie winy nie tyle za impulsy agresywne, ile za posiadanie pragnień lub potrzeb afektywnych. Osoba taka uwewnętrzniła obiekt, który obwinia ją za samo istnienie potrzeb – można podejrzewać, że w dzieciństwie matka podobnie reagowała na próby nawiązania przez dziecko bliskości emocjonalnej.

Zależność emocjonalna staje się oznaką słabości lub porażki. Superego atakuje więc wszystko, co dobre i użyteczne dla rozwoju jednostki – na skutek tego przejawia srogość i okrucieństwo wobec świata wewnętrznego, skłaniając jednostkę do postępowania w destrukcyjny i niesłużący odczuwaniu witalności sposób.

Franco De Masi, Praca z trudnymi pacjentami. Od nerwicy do psychozy

18/02/2026

Psychoanalitycznie o popiele, który „myśli”.

Notatki Koło•brzegu

Edyty Łuców-Stepczyńkiej

Jest coś uderzająco prostego w geście Środy Popielcowej. Czoło. Palce. Popiół. Zdanie: „prochem jesteś”. W tradycji chrześcijańskiej to początek Wielkiego Postu- czasu wyciszenia i zamyślenia nad życiem obchodzony czterdzieści sześć dni przed Wielką Nocą. Zatrzymuje mnie to wydarzenie, nie jedynie jako data w kalendarzu, uroczystość kościelna czy doktryna religijna. Myślę, że jest dogłębnym doświadczeniem: dotknięciem materii, która nie udaje niczego więcej niż to, czym jest.

Tą materią jest popiół. Nie jest tu symbolem triumfu. Jest pozostałością czy może owocem po ogniu. Resztką. Śladem po czymś, co już się dokonało. W tym sensie ŚrodaPopielcowa jest świętem końca i zarazem początkiem pracy nad tym, co z końca pozostaje.

Popiół jako „element beta”.

Brytyjski psychiatra i psychoanalityk Wilfred Bion pisał o doświadczeniach surowych, nieprzetworzonych, które nazwał „elementami beta”. To takie fragmenty przeżyć, które nie zostały jeszcze pomyślane. Są jak nadmiar bodźca, jak afekt bez słów. Ciało czuje te przeżycia, ale umysł tego jeszcze nie potrafi unieść.

Popiół w liturgicznym geście można czytać właśnie jako taki „element beta”: coś realnego, chłodnego, kruchego. Nie jest metaforą, lecz materią. Dotknięcie popiołu jest jak dotknięcie granicy : śmiertelności, utraty czy ograniczenia. To doświadczenie nie obdarowuje natychmiastowym sensem. Daje doświadczenie kontaktu.

W myśleniu Biona kluczowa jest „funkcja alfa”- zdolność przekształcania surowego doświadczenia w coś, co można pomyśleć. W tym ujęciu myślę, że rytuał nie jest magicznym zaklęciem, lecz strukturą, która pomaga psychice wykonać pracę: przyjąć to, co trudne i nie rozpaść się pod naporem realności życia. Środa Popielcowa nie usuwa lęku przed śmiercią. Ona go umieszcza w ramie.

"O” i doświadczenie bez ucieczki.

Bion mówił też o „O”, ostatecznej rzeczywistości, która wymyka się pojęciom. Można ją jedynie doświadczać, nigdy posiadać. Popiół na czole jest jak krótkie spotkanie z „O”: przypomnienie, że jesteśmy skończeni. Że kontrola jest częściowa. Że życie ma kres.

W kulturze, która celebruje sprawczość i nieśmiertelność w wersji technologicznej, ten gest bywa niemal skandaliczny. Jest anty-omnipotentny. Mówi: nie wszystko zależy od ciebie. I nie musi.

Pole, które się tworzy.

Współczesna psychoanaliza relacyjna- zwłaszcza teoria pola rozwijana przez Giuseppe Civitarese - podkreśla, że doświadczenie nie jest wyłącznie „moje”. Powstaje w przestrzeni między ludźmi. W polu.

Środa Popielcowa jest wydarzeniem zbiorowym. Wspólnota ustawia się w kolejce, by przyjąć ten sam znak. Powstaje pole znaczeń: milczenie, zapach kościoła, faktura popiołu, spojrzenie drugiego człowieka. To nie jest prywatna medytacja nad przemijaniem. To wspólne uznanie kruchości.

W języku teorii pola można powiedzieć, że rytuał organizuje emocje. Tworzy kontener dla lęku egzystencjalnego. Rytuał nie rozprasza lęku, nie banalizuje, lecz nadaje mu kształt. Dzięki temu jednostkowe doświadczenie staje się częścią większej narracji a to zmniejsza samotność.

Pokora jako praca psychiczna.

W popularnym rozumieniu pokora bywa mylona z uległością. Psychoanalitycznie można ją widzieć inaczej: jako zdolność rezygnacji z omnipotentnych fantazji. Przyjęcie popiołu jest aktem symbolicznej zgody na ograniczenie. To trudne.Wymaga tolerancji frustracji, kolejnego kluczowego pojęcia Biona. Bez niej psychika ucieka w zaprzeczenie albo w idealizację. Środa Popielcowa proponuje coś innego, proponuje zatrzymanie. Zgodę na to, że nie wszystko da się naprawić, przewidzieć, ocalić. W tym sensie jest początkiem pracy żałoby nie tylko po bliskich, lecz po wyobrażeniu siebie jako istoty nieograniczonej.

Od popiołu do sensu.

Paradoksalnie to właśnie uznanie kruchości może otworzyć przestrzeń twórczą. Gdy przestajemy bronić się przed realnością, możemy o niej pomyśleć. A to już ruch w stronę funkcji alfa- przekształcenia surowego „elementu beta” w znaczenie.

Środa Popielcowa nie obiecuje natychmiastowego pocieszenia. Jest raczej zaproszeniem do procesu. Do czterdziestu dni, w których to, co nieprzetworzone, może zostać pomyślane w relacji z Bogiem, z drugim człowiekiem, z samym sobą.

Popiół nie znika. Ale przestaje być tylko resztką. Staje się początkiem myślenia. I być może właśnie w tym tkwi jego cicha, psychoanalityczna moc.

12/01/2026

Choć pierwotnie planowaliśmy premierę książki▪️Psychotyczne fale. Perspektywa psychoanalityczna w psychiatrii▪️ na koniec 2025 roku, prace redakcyjne wymagają jeszcze odrobiny czasu i uważności. Dobra książka — zwłaszcza taka — nie lubi pośpiechu ☺️

Aby umilić Wam czas oczekiwania na ten tytuł, już dziś dzielimy się biogramem autora oraz krótkim cytatem z rozdziału 11 pt. "Psychotyczne fale", w którym dr Richard Lucas opisuje proces zauważania i dostrajania się do psychotycznych fal pacjentów — subtelny, wymagający i głęboko relacyjny wymiar pracy klinicznej.

🧠📖 "(...) Powinniśmy pamiętać, że najpowszechniejszymi objawami psychozy nie są halucynacje, urojenia czy „objawy pierwszorzędowe” – w 95% przypadków pojawiają się natomiast zaprzeczenie i racjonalizacja.

Przysłuchując się pacjentom, musimy nieustannie zdawać sobie pytanie, czy słyszymy zaprzeczenie problemom i wiarygodne racjonalizacje – produkowane przez część psychotyczną, ukrywającą swój morderczy brak tolerancji na frustrację – czy raczej racjonalne argumenty bądź skargi pochodzące od części niepsychotycznej. Takie ramy teoretyczne pomagają nam dostroić się do fali psychotycznej".

👉 Richard Lucas (1943 – 2008) psychiatra i psychoanalityk, pracował w szpitalu St Ann’s Hospital w Londynie, był członkiem Royal College of Psychiatrists oraz członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. W 2003 roku, w uznaniu swoich zasług, został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego (OBE). Niniejsza książka jest jego jedyną publikacją.

Dziękujemy za Waszą cierpliwość — i obiecujemy 🤞, że warto czekać!
Więcej fragmentów już wkrótce 😊

Fot.: Richard Lucas.

09/12/2025

🧠 𝐍𝐨𝐰𝐞 𝐰𝐲𝐧𝐢𝐤𝐢 𝐛𝐚𝐝𝐚𝐧́ 𝐧𝐚𝐝 𝐬𝐤𝐮𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐢𝐢
𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐝𝐲𝐧𝐚𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐢 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐚𝐧𝐚𝐥𝐢𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐰 𝐫𝐮𝐭𝐲𝐧𝐨𝐰𝐞𝐣 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐜𝐞 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐨𝐭𝐧𝐞𝐣

Naturalistyczne badanie przeprowadzone w Niemczech na 428 pacjentach pokazuje, że psychoterapia psychodynamiczna (PP) oraz psychoterapia psychoanalityczna (AP) prowadzą do znaczącej i trwałej poprawy w wielu obszarach funkcjonowania psychicznego — i to nawet przez 6 lat po zakończeniu leczenia.

🔹 Obie metody przynosiły wyraźną i utrzymującą się poprawę w zakresie:
• liczby diagnoz
• nasilenia objawów
• funkcjonowania osobowości
• problemów interpersonalnych
• satysfakcji z życia

🔹 Terapia psychoanalityczna (AP) dawała większe długoterminowe korzyści niż PP w większości analizowanych obszarów.

🔹 W PP poprawa koncentrowała się głównie w pierwszym roku, natomiast pacjenci w AP kontynuowali wzrost przez cały 6-letni okres obserwacji.

🔹 Co ważne, AP okazała się szczególnie skuteczna dla pacjentów z bardziej złożonymi lub nasilonymi problemami na początku leczenia.

Ze względu na naturalistyczny charakter badania — brak randomizacji, różnice w czasie trwania terapii, częstotliwości sesji oraz duży odsetek braków danych — wyniki należy interpretować ostrożnie.

𝐖𝐧𝐢𝐨𝐬𝐤𝐢:

Psychoanalitycznie zorientowane terapie prowadzone w codziennej praktyce klinicznej mogą mieć pozytywne i trwałe efekty, wykraczające daleko poza okres aktywnego leczenia. Wyniki wskazują także, że terapia analityczna może oferować dodatkowe korzyści, zwłaszcza w bardziej wymagających przypadkach.

https://psycnet.apa.org/fulltext/2026-99062-001.html

Henkel, M., Zimmermann, J., Volz, M., Huber, D., Staats, H., & Benecke, C. (2025). The long-term effectiveness of psychodynamic and analytical psychotherapy in routine care: Results from a naturalistic study over 6 years.Journal of Consulting and Clinical Psychology, 93(12), 814–828. https://doi.org/10.1037/ccp0000985




05/09/2025

Z cyklu „Psychoanalitycznie o borderline”
Na podstawie artykułów Paula L. Russella

08/08/2025

Z cyklu piątki z Hanną Segal:
Segal o powodach kruchości sytuacji przeniesieniowej w pracy z pacjentami psychotycznymi.
Cytat pochodzi z książki „Teoria Melanie Klein w praktyce klinicznej”

20/07/2025

Żeby wiedzieć, jacy naprawdę jesteśmy, najpierw musimy się dowiedzieć, że w ogóle istniejemy. To wcale nie jest takie oczywiste. Człowiek, żeby się dowiedzieć, że istnieje, musi się przejrzeć w jakimś lustrze. Pierwszym lustrem jest twarz matki. Brytyjski pediatra i psychoanalityk Donald Winnicott pisał, że dziecko widzi w twarzy matki odbicie siebie – tego, kim jest, i co czuje. Dzięki temu dziecko czuje się widziane – wie, że istnieje. Że ma prawo czuć to, co czuje, i być sobą. Kształtuje się jego prawdziwe ja, poczucie bycia realną osobą. W życiu dorosłego człowieka tego uczucia nie da się pomylić z niczym innym. Wiele osób odbiera to jako rodzaj siły płynącej z fizyczności, chciała. Doznajemy intensywności, całkowicie się czemuś oddajemy – rozmowie, pracy, hobby, nie mówiąc o miłości czy seksie. Kogoś, u kogo na plan pierwszy wysuwa się fałszywa wersja siebie – albo inaczej mówiąc, to odczucie prawdziwości i realności pozostaje ukryte i uwięzione – nie wie tak naprawdę, kim jest. Znajduje się w bardzo trudnej sytuacji psychologicznej – „Wstaję, idę do pracy, wracam, ale wszystko jest jakieś nierealne”, „To nie jest moje życie”, „Wszystko jest sztuczne”, „Żyję tak jakby. Ta fałszywa wersja to rodzaj skorupy. Tacy ludzie wciąż przeczuwają, że w środku siedzi osoba której nie znają. Szukają odpowiedzi na to podstawowe pytanie: Kim jestem? To najważniejsze pytanie w okresie dorastania, ale niektórych dręczy jeszcze długo po trzydziestce.

Danuta Golec, Czyimś życiem żyjesz? Dylematy trzydziestolatków

30/06/2025

André Green , jak zauważa Howard Levine - jeden ze współredaktorów książki ▪️Wracając do André Greena. Reprezentacja i praca negatywnego▪️- włożył wiele wysiłku "w poszerzanie teorii i techniki analitycznej w odniesieniu do pacjentów, których trudności leżą poza spektrum zaburzeń neurotycznych, którym psychoanaliza była pierwotnie dedykowana".

Pacjenci ci doświadczyli zahamowania rozwoju na bardzo wczesnym etapie, a ich udziałem stało się to, co D.W. Winnicott nazwał "przerwaną ciągłością istnienia".

Idąć śladami myśli André Greena dowiadujemy się, jak funkcjonują tacy pacjenci i jaki rodzaj pracy terapeutycznej jest dla nich pomocny.

"Możemy opisać tych pacjentów jako osoby tęskniące za regresją do fuzji, a jednocześnie broniące się przed nią z powodu ryzyka natknięcia się na doświadczenie świata bez obiektu, pustki oznaczającej dawny brak gratyfikacji, która jest w stanie doprowadzić do wycofania obsadzeń ze wszystkiego, co żywe i miłosne, stanu, który podobny jest do śmierci. Jest to znacznie bardziej pierwotny poziom funkcjonowania niż poziom, na którym agresja zwracana jest na zewnątrz".

Obraz: Z. Beksiński, BG 74.

Adres

Aleja Hallera 18b/4
Wroclaw
53-318

Telefon

+48608069295

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Krzysztof Kosonóg umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria