30/08/2026
Dzisiaj post niezwierzakowy, ale nieco bardziej osobisty♥️.
Post o tym, jak ogromne mam szczęście do ludzi.
Na swojej drodze spotykam osoby, które swoją obecnością, dobrym słowem i małymi gestami przypominają mi, że najpiękniejsze rzeczy w życiu to nie miejsca, przedmioty ani wielkie wydarzenia, ale ludzie (i ich zwierzaki!😃).
Po powrocie z krótkiego urlopu w sierpniu czekała na mnie niespodzianka urodzinowa.
I choć kompletnie się jej nie spodziewałam, najbardziej wzruszyła mnie świadomość, że ktoś o mnie pomyślał i chciał poświęcić swój czas, żeby uczynić coś zupełnie wyjątkowego.
Są takie momenty, które zostają w sercu na długo dlatego, że były szczere. Pełne ciepła, życzliwości i ludzkiej dobroci.
Ogromnie doceniam właśnie takie chwile.
I ludzi, przy których można się śmiać w momentach radości oraz wzruszać w smutku, ale też po prostu czuć, że jest się we właściwym miejscu i że wykonywana przeze mnie praca wnosi w ich i moje życie coś więcej.
Pani Martyno, Panie Pawle, Chantalko, Pani Aniu, Pani Magdo, Panie Danielu, Pani Ewo…
Dziękuję. Za niespodziankę, za wzruszenie i za to, że jesteście. ❤️
~Alicja