16/02/2026
TODAY I’M FEELING
…jakby ktoś wrzucił mi do głowy pięć alarmów naraz
i kazał normalnie funkcjonować.
Nie jestem „wrażliwa” ani „przewrażliwiona”.
Jestem przeciążona dźwiganiem życia na autopilocie.
Wstaję. Robię. Dowozę.
A oczekiwania — cudze, systemowe, społeczne —
zawsze są ważniejsze niż ja.
I potem zdziwienie:
czemu wszystko wkurza,
czemu płacz przy byle czym,
czemu nie pamiętam, kiedy ostatnio było lżej.
Bo ciągłe zaciskanie zębów
nie buduje siły.
Buduje napięcie.
A napięcie zawsze gdzieś wyjdzie.
To nie dramat.
To nadmiar: zadań, ról, presji i „radź sobie”.
Zero miejsca na reset.
To nie jest kryzys.
To stan chroniczny,
który wiele kobiet nazywa
„normalnym życiem”.
🎬 Obejrzyj W głowie się nie mieści.
Jak trafną instrukcję tego,
co dzieje kiedy wszystko jest za dużo.