BeVital Beata Marciniak - pracownia terapii i rozwoju

BeVital Beata Marciniak - pracownia terapii i rozwoju Terapia traumy Somatic Expieriencing, Brainspotting, Psychoterapeutyczna praca przez ciało w nurcie Analizy Bioenergetycznej, TRE - uwalnianie stresu i traumy

22/05/2026
05/05/2026

Czasem w obecności innych ludzi nie zmieniasz tylko zachowania. Zmieniasz dostęp do siebie. Nagle trudniej rozpoznać, czego chcesz, co myślisz, gdzie kończy się Twoje „tak”, a zaczyna automatyczne dopasowanie. Możesz mówić, uśmiechać się, odpowiadać, być miła/y i obecna/y, a jednocześnie mieć poczucie, jakby część Ciebie odsunęła się na bok, żeby zrobić miejsce dla cudzych oczekiwań, nastrojów i reakcji.

To nie zawsze wygląda dramatycznie. Czasem to jest tylko lekkie napięcie w brzuchu, szybkie szukanie właściwych słów, zgoda wypowiedziana zanim zdążysz sprawdzić, czy naprawdę się zgadzasz. Czasem to jest śmiech w momencie, w którym coś Cię zabolało, albo milczenie wtedy, kiedy chciałabyś/chciałbyś postawić granicę. Dopiero później, kiedy zostajesz sam/a, wraca kontakt z tym, co było prawdziwe: „przecież ja wcale tego nie chciał_m”, „dlaczego znowu nic nie powiedział_m?”, „czemu przy nich zachowuję się inaczej niż wtedy, kiedy jestem sam/a ze sobą?”.

Z perspektywy układu nerwowego to często nie jest fałsz, słabość ani brak osobowości. To jest relacyjny tryb przetrwania. Jeżeli kiedyś obecność drugiego człowieka oznaczała ocenę, napięcie, karę, zawstydzenie, odrzucenie albo konieczność zasłużenia na spokój, ciało mogło nauczyć się, że najbezpieczniej jest najpierw wyczuć drugą osobę, a dopiero później siebie.

I właśnie tu zaczyna się utrata kontaktu ze sobą: nie dlatego, że nie masz własnego wnętrza, ale dlatego, że Twój system nauczył się odkładać je na później.

W takich chwilach uwaga wychodzi z Ciebie i przykleja się do otoczenia. Zaczynasz bardziej czuć cudzy ton głosu niż własne napięcie. Bardziej sprawdzasz, czy ktoś jest zadowolony, niż czy Ty czujesz się dobrze. Bardziej pilnujesz atmosfery niż swoich granic. To może być bardzo męczące, bo wygląda jak zwykłe funkcjonowanie, a w środku przypomina ciągłe skanowanie: czy jest bezpiecznie, czy mogę powiedzieć prawdę, czy lepiej się wycofać, czy ktoś się obrazi, czy zaraz będzie źle.

Najtrudniejsze jest to, że taki mechanizm często bywa mylony z empatią, dobrocią albo „łatwością w dopasowaniu się”. Ale różnica jest ogromna. Empatia pozwala czuć drugiego człowieka bez opuszczania siebie. Dopasowanie traumatyczne polega na tym, że drugi człowiek staje się centrum, a Ty znikasz z własnego pola widzenia.

Dlatego po takich spotkaniach możesz czuć zmęczenie większe niż wynikałoby z samej rozmowy. To nie była tylko rozmowa. To było ciągłe zarządzanie sobą, tonem, twarzą, reakcją, ciszą, energią, napięciem i możliwymi konsekwencjami. Ciało było w relacji, ale niekoniecznie w poczuciu swobody. Było raczej w gotowości.

Powrót do siebie nie zaczyna się od tego, żeby nagle stać się „asertywną osobą”, która zawsze mówi idealnie i stawia granice bez lęku. Zaczyna się od zauważenia momentu, w którym zaczynasz znikać. Od krótkiego pytania w środku rozmowy: „czy ja nadal czuję siebie?”. Od sprawdzenia, czy oddychasz, czy napinasz szczękę, czy już odpowiadasz automatem, zanim naprawdę usłyszysz własną odpowiedź.

Bo odzyskiwanie siebie przy innych nie polega na odcinaniu się od ludzi. Polega na tym, żeby nie opuszczać siebie tylko dlatego, że ktoś inny pojawił się w pobliżu.

I czasem pierwszym krokiem nie jest wielka granica. Czasem jest nim zwykła pauza. Sekunda, w której nie odpowiadasz od razu. Moment, w którym wracasz do ciała. Jedno zdanie: „muszę to przemyśleć”. Jedno wewnętrzne pozwolenie: „mogę najpierw sprawdzić, co jest prawdziwe dla mnie”.

Bo kontakt ze sobą nie wraca przez presję. Wraca przez bezpieczeństwo.

A bezpieczeństwo buduje się wtedy, kiedy powoli uczysz swój układ nerwowy, że relacja nie musi oznaczać rezygnacji z siebie. Że bliskość nie musi oznaczać dopasowania do granic zniknięcia. Że możesz być wśród ludzi i nadal mieć swoje ciało, swoje tempo, swoje „nie wiem”, swoje „nie teraz”, swoje „to mi nie pasuje”.

I to jest bardzo ważny moment w zdrowieniu: kiedy zaczynasz rozumieć, że nie musisz wybierać między kontaktem z ludźmi a kontaktem ze sobą. Możesz uczyć się jednego i drugiego naraz.

Joanna | I hear YOU

05/05/2026

To hasło dotyka jednego z ważnych mechanizmów w psychologii, czyli rozróżnienia między zagrożeniem a dyskomfortem.
​Często obserwuję, że automatyczną reakcją na trudne emocje jest chęć ich przerwania lub uniknięcia sytuacji, która je wywołuje. Warto jednak wiedzieć, skąd bierze się ten mechanizm i dlaczego ucieczka nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.
​Dlaczego czujemy dyskomfort?
​Nasz układ nerwowy reaguje podobnie na dwa różne rodzaje bodźców:
​Sygnał niebezpieczeństwa-gdy coś realnie zagraża naszemu zdrowiu lub życiu (wtedy reakcja „uciekaj” jest zasadna).
​Sygnał wysiłku adaptacyjnego- gdy robimy coś nowego, stawiamy granice, uczymy się lub konfrontujemy z trudną prawdą o sobie.
​Problem pojawia się wtedy, gdy te dwa sygnały mylimy. Dyskomfort towarzyszący rozwojowi jest naturalnym elementem zmiany. Bez niego nie byłoby możliwe nabywanie nowych umiejętności ani budowanie dojrzałych relacji.

​Jeśli za każdym razem, gdy poczujemy napięcie, lęk lub wstyd, zdecydujemy się na wycofanie, unikanie (ucieczkę), wzmacniamy w sobie przekonanie, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z trudnymi stanami emocjonalnymi. To prowadzi do zawężenia pola życiowego i lęku przed podejmowaniem wyzwań.
​Rozwój psychologiczny polega na zwiększaniu tolerancji na dyskomfort. Umiejętność pozostania w trudnej sytuacji, mimo odczuwanego napięcia, pozwala nam podejmować decyzje w oparciu o nasze cele, a nie tylko w oparciu o lęk.
​Dyskomfort jest często informacją, że właśnie dzieje się coś ważnego. Zanim uciekniesz, sprawdź, czy to nie jest moment, w którym warto zostać 🍀

Adres

Ulica Domańskiego 14 A
Złotow
77-400

Telefon

+48508341607

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BeVital Beata Marciniak - pracownia terapii i rozwoju umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do BeVital Beata Marciniak - pracownia terapii i rozwoju:

Skróty

Udostępnij

Kategoria