23/10/2025
Oddech.
Za każdym razem jak przychodzicie do mnie na masaż, kładziecie się na stół, a wasze ciała mówią.
Opowiadają ile stresu ostatanio miałyście, gdzie zgromadziły się napięcia, ile spraw jeszcze na was czeka. Widzę jak układacie w głowie liste zakupów czy plan zajęć na kolejny dzień. Widzę jak dużo myśli i słów zostało ostatnio przemilczanych.
Widzę napięte ciała, zaciśnięte szczęki, rozedrgane powieki, szybki, płytki oddech.
Widzę, jak delikatnie (lub wcale nie) wiercicie się na łóżku, próbując się zrelaksować.
Koduje to w głowie.
I za każdym razem obiecuję sobie że nagram początek i koniec żebyście same mogły zobaczyć jak wszystko sie zmienia (i oczywiscie tego nie robie 🙈).
Jak od krótkiego, szybkiego, płytkiego, wręcz urywanego oddechu przechodzicie w płynny, długi, spokojny ruch waszej klatki, brzucha, przepony.
Bardzo chciałabym wam pokazać jak oddech zwalnia, oczy pod powiekami przestają drzeć i energicznie się przesuwać, ciało ciężko opada i nie broni się już, a mimowolnie poddaje każdemu ruchowi.
Jak wszelkie oznaki przeciążonego układu nerwowego powoli puszczają.
Gonitwa myśli cichnie.
Ostatnie wyciszające ruchy i...Znów koduje.
Uśmiecham sie do siebie chociaż tego nie widzicie.
Bo lifting i pozbycie sie niechcianych zmarszczek czy oznak starzenia to jedno.
Totalny relaks, rozluźnienie i reset układu nerwowego to drugie.
Ukryte dno. To najlepsze 🩷
A Ty? Jakie masz wrażenia po kobido?