15/05/2026
Do napisania tego posta zainspirowała mnie moja superwizorka dr Lucia Pattarino. Dziękuję 💖.
Somatic Experiencing (SE) nie polega na szukaniu rozwiązań. To podejście oparte na wspólnej eksploracji klienta i terapeuty. Przyglądaniu się z uważnością i zaciekawieniem temu, co stoi na drodze do poczucia bezpieczeństwa, szczęścia, sprawczości, kreatywności i dobrego życia.
Zamiast koncentrować się na naprawianiu, SE skupia się na odkrywaniu przeszkód. Gdy zostaną one zauważone, rozpoczyna się praca z nimi przy użyciu różnych narzędzi, takich jak:
🌿 ugruntowanie i orientowanie się w tu i teraz
🌿 współregulacja - doświadczenie regulującej obecności drugiej osoby
🌿 miareczkowanie – pracę w małych, możliwych do pomieszczenia dawkach,
🌿 minimalna stymulacja – aby uniknąć ponownej traumatyzacji
🌿 pendulację – naturalne przemieszczanie się między napięciem a rozluźnieniem, rozszerzeniem a kurczeniem,
🌿 rozładowanie napięcia i zatrzymanej energii w układzie nerwowym,
🌿 kontakt z zasobami – zarówno wewnętrznymi, jak i zewnętrznymi oraz tymi, które wymagają dopiero zbudowania,
🌿 ucieleśnianie - rozwijana jest świadomość doznań płynących z ciała (felt sense),
🌿 rozpakowywanie nadsprzężeń i podsprzężeń.
Cały proces odbywa się z miejsca bezpieczeństwa i prowadzi do stopniowego ucieleśniania nowych doświadczeń. Mniejszy nacisk kładziony jest na analizę procesów poznawczych i emocjonalnych, a większy na bezpośrednie doświadczenie somatyczne.
Zmiana zachodzi poprzez rozwijanie samoregulacji i zwiększanie zdolności układu nerwowego do pomieszczania różnych stanów i odczuć. Dzięki budowaniu zasobów oraz poszerzaniu okna tolerancji (naszego kontenerea) pojawia się więcej stabilności i wewnętrznego oparcia. Problem nie znika magicznie – to osoba zyskuje więcej zasobów, umiejętności i elastyczności, by móc sobie z nim poradzić. Wraz ze wzrostem poczucia bezpieczeństwa i regulacji często naturalnie pojawiają się również własne rozwiązania i nowe możliwości działania.