Monika Szymczak Psychoterapeuta

Monika Szymczak Psychoterapeuta Psychoterapia młodzieży i dorosłych, psychoterapia uzależnień, warsztaty rozwojowo-wyjazdowe,wsparcie

22/05/2026
Podzielę się z Wami moimi osobistymi przemyśleniami 🙏🌍 To podróż w głąb siebie. Od kilku miesięcy często myślałam o moje...
11/05/2026

Podzielę się z Wami moimi osobistymi przemyśleniami 🙏🌍 To podróż w głąb siebie.

Od kilku miesięcy często myślałam o mojej zmarłej babci. Nie tyle o konkretnych rozmowach czy wydarzeniach, ile o pewnym obrazie, który wracał do mnie uporczywie, jej stary kuchenny segment i stojące na nim matrioszki. Jako dziecko uwielbiałam na nie patrzeć. Miały w sobie coś magicznego. Tajemnicę. Ciepło. Obietnicę, że w środku zawsze jest jeszcze coś więcej.

Po śmierci babci matrioszki zniknęły. Nigdy ich nie odnaleziono.
Przez lata zdarzało mi się szukać podobnych. Bezskutecznie. Żadne nie były „tymi”.

Aż wczoraj.

Po zejściu z górskiej wyprawy, zmęczona, trochę wyciszona, trochę bardziej „ze sobą”, zobaczyłam stragan. I tam były one. Takie same. Jakby czekały.

Przypadek?

Nie wierzę w przypadki. Wierzę, że nasza psychika ma niezwykły sposób przypominania nam o tym, co ważne,że czasem coś z zewnątrz pojawia się dokładnie wtedy, gdy jakaś część nas jest gotowa coś poczuć, domknąć, odzyskać.

Matrioszka jest pięknym symbolem psychologicznym.

Każda lalka skrywa kolejną. Warstwa pod warstwą. Dokładnie jak człowiek.

Jest ta najbardziej zewnętrzna część nas, ta, którą pokazujemy światu. Kompetentna, uśmiechnięta, radząca sobie.

Pod nią jest kolejna, bardziej wrażliwa. Ta, która pamięta relacje, tęsknoty, dawne doświadczenia.

Jeszcze głębiej bywa nasze wewnętrzne dziecko, z jego zachwytem, potrzebą bezpieczeństwa, ciepła i bliskości.

A w samym centrum? Najmniejsza, najdelikatniejsza część. To, co najbardziej prawdziwe. Czasem kruche. Czasem zapomniane. Ale nadal obecne.

Psychoterapia często przypomina otwieranie matrioszki.

Nie po to, by „naprawić” siebie.
Po to, by odkrywać kolejne warstwy z ciekawością i łagodnością.

Może dlatego ten moment był dla mnie tak poruszający.

Bo może nie chodziło o znalezienie przedmiotu.

Może chodziło o spotkanie z częścią siebie, która pamięta babcine ciepło, dziecięcy zachwyt i poczucie bezpieczeństwa.

Czasem to, co „odnajdujemy” na zewnątrz, jest tylko odbiciem tego, co dojrzewało w nas od dawna.

Czy to był przypadek? A może psychika czasem prowadzi nas tam, gdzie coś w nas czeka na odnalezienie?

Jako psycholog widzę w matrioszce jeszcze jeden ważny symbol,archetyp matki opiekunki.
Tej części, która otula, chroni, daje bezpieczną przestrzeń do wzrastania i odkrywania siebie.

W pracy terapeutycznej często właśnie tak rozumiem swoją rolę — nie jako osoby, która „naprawia”, ale jako kogoś, kto towarzyszy, wspiera i pomaga pacjentowi bezpiecznie docierać do kolejnych warstw siebie. Z szacunkiem, uważnością.

Ściskam, Monika ☘️

08/03/2026

🌷 Dzień Kobiet

Dziś szczególnie warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o kobietach, także o sobie samej.
O naszej sile, wrażliwości, zdolności do troski o innych, ale też o tym, jak często zapominamy o trosce o siebie.

Każda kobieta niesie swoją historię, radości, wyzwania, momenty zwątpienia i momenty wielkiej odwagi. Czasem jesteśmy dla siebie bardzo wymagające, a przecież tak bardzo potrzebujemy także łagodności, zrozumienia i wsparcia.

Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim, abyśmy potrafiły być dla siebie dobre, dawać sobie prawo do odpoczynku, do emocji, do proszenia o pomoc.

I żebyśmy częściej wspierały się nawzajem zamiast się porównywać.
Bo kiedy kobiety stają obok siebie, a nie przeciwko sobie dzieje się magia.

Dbajcie o siebie i o siebie nawzajem.
Wasza siła nie polega na tym, że musicie wszystko unieść same. 🤍

26/02/2026

Wyleciałam.
Przyleciałam.
Wylądowałam.
Bogatsza o ciszę, której ostatnio we mnie nie było.
Odpoczęłam w uśmiechach ludzi.
W oczach o różnych kolorach.
W językach, których nie rozumiałam, a które brzmiały jak życzliwość.
W spokoju i w szaleństwie,
w smutku i w radości,
w zabawie i w ciszy,
we wdzięczności.
Przywiozłam kamień w kształcie serca i kilka muszelek.
Kamień zostanie ze mną.
Tak jak zostają w nas spojrzenia, które były czułe.
Tak jak zostają ludzie, których spotykamy tylko na chwilę.
Wrócę.
Bo w moim podróżowaniu nie chodzi o hotele i plaże.
Chodzi o zmianę perspektywy.
O uczenie się świata poprzez spotkanie.
Spotkanie z samą sobą, bo to najdalsza podróż.
O poszerzenie serca bo dotyczy serca, które uczy się patrzeć szerzej.

Adres

Dąbrowskiego 17
Zdunska Wola
ZDUŃSKAWOLA

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 11:00 - 21:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 11:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 17:00
Piątek 11:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Monika Szymczak Psychoterapeuta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria