24/08/2026
Nie wiem, czy to ja, czy świat, ale ostatnio moje antyperspiranty przestały działać 😅
Dawniej używałem Etiaxilu. Kto używał, ten wie, że to trochę jak branie brzytwy do ręki - działało, ale komfortowo nie było 😂
Potem przez lata używałem blokera Ziaja i przez długi czas sprawdzał się naprawdę dobrze. Aż... przestał.
Później były dezodoranty sportowe i różne eksperymenty, aż ostatnio wpadł mi w łapki ten naturalny dezodorant YANUMI Citrus Island.
I powiem Wam jedno - jestem zadowolony. Naprawdę jestem zadowolony! 😎
To nie jest antyperspirant, który ma zatrzymać pocenie. I właśnie to jest tutaj ciekawe. Nie ma aluminium ani sody, a zamiast blokować naturalne pocenie, pomaga ograniczyć powstawanie nieprzyjemnego zapachu. W składzie znajdziemy m.in. mączkę z maranty, cynk, cytrynian trietylu, olej kokosowy i ekstrakt z reishi. Do tego limonka, cytryna i ylang ylang dają bardzo przyjemny, świeży, cytrusowy zapach.
I co najważniejsze - u mnie po prostu działa.
Przy treningach, codziennym lataniu i normalnym życiu dostał ode mnie konkretny test. I jak na razie - zdaje go bez problemu 💪
Podoba mi się też sama forma. Naturalny sztyft w papierowej, wegańskiej tubie - bez zbędnego plastiku i bez kombinowania.
Jeżeli chcecie sami sprawdzić, o czym mówię, znajdziecie go tutaj:
YANUMI Citrus Island
https://silaroslin.pl/pl/products/naturalny-dezodorant-bez-sody-i-bez-aluminium-yanumi-citrus-island-60-ml-571.html
A z kodem ZP10 macie zniżkę na zakupy Siła Roślin 😉