24/08/2026
HASHIMOTO. A co, jeśli warto spojrzeć nie tylko na tarczycę?
Hashimoto dotyczy tarczycy, ale kobieta nie jest przecież samą tarczycą.
Jest jednym organizmem, w którym układ hormonalny, odpornościowy i nerwowy pozostają ze sobą w nieustannym dialogu.
I właśnie dlatego coraz bardziej interesuje mnie pytanie:
Co dzieje się z ciałem kobiety, która przez lata jest silna, odpowiedzialna, aktywna i świetnie sobie radzi… ale której organizm bardzo rzadko naprawdę odpuszcza?
Nie chodzi o proste stwierdzenie: „stres powoduje Hashimoto”.
Nauka tego nie potwierdza.
Wiemy jednak coś znacznie ciekawszego.
Przewlekły stres i trudne doświadczenia mogą wpływać na układ nerwowy, oś HPA, hormony stresu oraz funkcjonowanie układu odpornościowego. Badania pokazują również związki pomiędzy traumatycznymi doświadczeniami a późniejszym ryzykiem chorób autoimmunologicznych.
Do tego dochodzi epigenetyka – czyli mechanizmy, dzięki którym środowisko i doświadczenia mogą wpływać na aktywność naszych genów.
Geny nie muszą więc być całym przeznaczeniem.
I tu pojawia się przestrzeń, która szczególnie mnie fascynuje – ciało.
🌿 Co się dzieje, kiedy oddech staje się głębszy?
🌿 Kiedy puszcza brzuch, przepona i miednica?
🌿 Kiedy ciało doświadcza spokojnego, świadomego dotyku?
🌿 Kiedy układ nerwowy dostaje przestrzeń do przejścia z mobilizacji w regenerację?
Badania nad redukcją stresu, oddechem i metodami pracy z ciałem pokazują wpływ takich praktyk na samopoczucie oraz autonomiczną regulację organizmu. Istnieją nawet niewielkie badania u kobiet z Hashimoto, w których program zarządzania stresem przynosił poprawę psychologiczną i zmiany niektórych parametrów immunologicznych.
Czy to oznacza, że bodywork leczy Hashimoto?
Nie.
I nie chcę tego obiecywać.
Ale może być wartościowym elementem dbania o kobietę, która z Hashimoto żyje.
Jeżeli żyjesz z Hashimoto i czujesz, że poza wynikami badań chcesz zaopiekować się sobą – zapraszam Cię do doświadczenia tej pracy.
Może Twoje ciało potrzebuje, żebyś wreszcie zaczęła go słuchać. 🤍
odzyskajsiebie