19/06/2026
Jak pisałem, Winnicott i Bion za najbardziej podstawową potrzebę ludzką uznają potrzebę bycia i stawania się coraz bardziej sobą, co moim zdaniem obejmuje bycie bardziej obecnym i żywym w kontakcie ze swoimi myślami, uczuciami i doznaniami somatycznymi; stawanie się bardziej zdolnym do rozpoznawania swojego niepowtarzalnego twórczego potencjału, a także znajdowanie sposobów rozwijania go; wypowiadania własnym głosem swoich myśli; stawania się większą osobą (bardziej hojną, współczującą, kochającą, otwartą) w relacjach z innymi; budowanie bardziej humanitarnego i sprawiedliwego systemu wartości oraz standardów etycznych itd.
(...)
Pacjent, mężczyzna trzydziestoletni, będący od kilku lat w analizie, pokłócił się z ojcem i od roku z nim nie rozmawia. Wielokrotnie na różne sposoby omawialiśmy tę sytuację. Tuż przed końcem jednej sesji zapytałem: „Nie ma pan już tego dosyć?".
W tym fragmencie sesji analitycznej przekazałem pacjentowi bardzo skondensowany komunikat o tym, że dalsze nierozmawianie z ojcem to sposób istnienia nieodzwierciedlający już tego, kim pacjent stał się w ostatnich latach analizy. Nierozmawianie z ojcem mogło pasować do osoby, którą pacjent kiedyś był, ale już nie do tej, którą jest teraz.
Wieczorem owego dnia pacjent zadzwonił do ojca. Ojciec także się zmienił i z radością wznowił relacje z synem. W ostatnich miesiącach analizy pacjent powiedział mi, że nigdy nie zapomni tego, jak zapytałem go: „Nie ma pan już tego dosyć?". Ów moment w analizie nie był doświadczeniem polegającym na zrozumieniu czegoś, ale takim przeżyciem, które zmieniło coś bardzo zasadniczego w tym, kim pacjent był.
T. Ogden, Budzenie się do życia. W stronę nowej wrażliwości psychoanalitycznej, Warszawa: Oficyna Ingenium, tłum. D. Golec