26/01/2021
Kilka ciekawostek i historia powszechnie stosowanych patentów od Paulina Ferdek - trening Dual-Aktivierung!
Z całego serca polecam Wam tą krótką lekturę na dziś - WARTO!
KTO ZGOTOWAŁ IM TAKI LOS, czyli krótka historia powszechnie stosowanych „pomocy”
Wodze pomocnicze to coś, nad czym wielu jeźdźców w dzisiejszych czasach nawet się nie zastanawia tylko po prostu po nie sięga. Ich oferta jest bardzo szeroka w sklepach jeździeckich. Stały się nieodzownym elementem lonżowania, a nie rzadko również niestety jazdy w siodle. Wielu nie potrafi sobie wyobrazić bez nich treningu koni. Czy słusznie? Kto stoi za ich wynalezieniem i jakie miał intencje?
Zacznijmy od historii czarnej wodzy, która została wynaleziona ok. 1700r. przez Wiliama Cavendisha, księcia Newcastle. Był on pozbawiony jakichkolwiek skrupułów, a jego głównym celem było nauczenie koni najwyższych elementów sztuki jeździeckiej w jak NAJKRÓTSZYM czasie. Poza tym był zdania, że konia należy jeździć od przodu do tyłu. W tym celu wymyślił Cavecon (rodzaj kawecanu), do którego przypinał właśnie czarną wodzę. Co ciekawe, mimo, że Cavendish należał do bezwzględnych i brutalnych jeźdźców to czarną wodzę zapinał do ogłowia bezwędzidłowego (!!!), a nie tak jak ma to miejsce dzisiaj…
Kolejną ciekawostką może być fakt, że w latach 30-tych XX w. oficerowie kawalerii Springschule w Hanowerze potrzebowali specjalnego pozwolenia, aby móc jeździć z czarną wodzą, ponieważ dużą rolę przykładano wtedy do dobrych podstaw ujeżdżeniowych. Kto nie przestrzegał tych zasad i został przyłapany na jej używaniu, musiał się liczyć z degradacją posiadanego stopnia wojskowego.
Dopiero w latach 60-tych czarna wodza zaczęła przeżywać ponowny boom za sprawą Alwina Schockemöhle, który bardzo chętnie jeździł przy jej pomocy swoje konie, a wielu amatorów zaczęło go naśladować. Dlatego w dzisiejszych czasach – niestety- możemy spotkać czarną wodzę na wielu parkurach przed zawodami obojętnie jakiej klasy. A ich używanie w skokach powinno być kategorycznie zabronione ze względu na duże ryzyko upadku, bo kiedy wiszą koń może się o nie zaplątać, natomiast kiedy jeździec nimi aktywnie działa, koń nie może używać swojej szyi do równoważenia się. Jeźdźcom ujeżdżeniowym w Niemczech nie wolno używać czarnej wodzy podczas rozgrzewki na zawodach, ponieważ dzięki niej mogliby zmusić konia do przyjęcia pożądanej sylwetki.
Chambon i Gogue zostały wynalezione przez francuskich kawalerzystów, którzy znali się osobiście i współpracowali często ze sobą, dlatego ich wodze pomocnicze są do siebie stosunkowo podobne.
Co do reszty przeróżnych kombinacji wodzy pomocniczych nie ma pewności, kto przyczynił się do ich powstania, przynajmniej mnie nie udało się dotrzeć do takich źródeł. Historia wypinaczy jest raczej niechlubna, a jeszcze mniej to w jaki sposób są dziś stosowane… Najczęściej niestety przyświeca temu bezmyślność i jak w przypadku Cavendisha chęć osiągnięcia szybkiego efektu.
To duży błąd, bo przymus nigdy nie służy nauce, a tym bardziej budowaniu zaufania.
Zdjęcie: P. Oursel