10/12/2026
Światło widzialne o fali około 405 nanometrów, z pogranicza fioletu i niebieskiego, potrafi uszkadzać bakterie bez użycia antybiotyków. Wnika w związki obecne w komórkach bakterii i pobudza je do wytwarzania reaktywnych form tlenu, które niszczą bakterię od środka.
Naukowcy badają to zjawisko między innymi w leczeniu przewlekłych ran, w których, jak pokazują badania z 2026 roku, niebieskie światło zmniejszało obciążenie bakteryjne zależnie od dawki, choć efekt był przejściowy. Technologia jest też testowana do odkażania powierzchni i dłoni, gdzie w jednym z badań działała wyraźnie słabiej niż żel dezynfekujący.
To wciąż wczesny etap: za wysoka dawka uszkadza również komórki skóry, a bezpieczne i skuteczne protokoły dla pacjentów dopiero powstają. Światło nie zastąpi więc dziś antybiotyków ani standardowej opieki nad raną, a zabiegi domowymi lampami bez nadzoru mogą zaszkodzić.
Czy terapie światłem mają Waszym zdaniem szansę ograniczyć problem oporności na antybiotyki?
Source / Credit: Badania nad światłem widzialnym 405 nm i gojeniem ran, m.in. Wound Repair and Regeneration (2026) oraz Frontiers in Public Health