02/11/2023
"Czuję się jak odlana z jakiegoś gipsu. Jakby wokół mnie była taka niewidzialna warstwa, sztywna, a ja chciałam żeby się stłukła, ale nie mogłam jej ruszyć.
W relacji z matką czułam, jakby każdy mój ruch był oceniany. Źle szłam. Źle jadłam. Źle się ubierałam. Wszystko było nie takie. I ta jej mina. Sama nie wiedziałam czego ona ode mnie chce i jak ją zadowolić, co ja mam robić.
Czasem wyobrażam sobie jak ruszam się, ruszam i ten gips kruszy się, aż w końcu pęka. Ale tak teatralnie, jak na filmie. Bum. A ja jak bohaterka pokonuję własne przeciwności i lecę wolna. Happy end.
Ale to tylko marzenie. Narazie w relacjach z innymi czuję się jakbym grała, udawała, pilnuję się jak jem, jak się śmieję, jak się zachowuję, co mówię, żeby nie wyjść na jakąś głupią. Czy kiedykolwiek będę miała siły żeby rozwalić ten cholerny gips???!"
Czasem myślę jak wiele ich jest? Grzecznych dziewczynek, zamkniętych, stłamszonych, pilnujących się na każdym kroku. Zamrożonych ze strachu przed oceną, krytyką. Złą decyzją. Błędem.
Pamiętaj, że dziś jesteś dorosła. A dorosłość oznacza też inne możliwości. Już nie zależysz od matki, czy ojca. Możesz sama.
Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek obwiniać! Obwinianie rodziców nie jest rozwiązaniem. Chodzi o to, żeby wziąć odpowiedzialność i przejąć stery.
Możesz sama dać sobie pozwolenienie i moc do tego, żeby rozwalić mur i iść dalej. Nie potrzebujesz już niczyjej zgody.
Daj sobie to, czego brakowało i idź.
Żyj.
_______________
Ps. Cytat nie jest fragmentem sesji, a wynikiem wielu rozmów z kobietami i spisaniem tego, co gra w sercu wielu. Może dziś jest akurat o Tobie?
_________________
A jeśli potrzebujesz o tym pogadać, zapraszam na sesję, napisz 📩
_________________
Blokady | mur| emocje | psychologia | terapia | psycholog online | coaching | Londyn