18/06/2026
Sesje online mogą być wygodne, ale… 🤦♀️
Nie zliczę, ile razy dochodzi do zewnętrznych zakłóceń zarówno po jednej, jak i drugiej stronie. I to właściwie główne utrudnienie, które utrudnia pracę (no, może jeszcze poza wadliwym sprzętem i połączeniem internetowym).
Taka forma spotkań nie jest przeciwwskazaniem do prowadzenia terapii praktycznie w większości diagnoz (są nieliczne wyjątki, np. jeśli mamy obawę o to, jak pacjent zareaguje na ekspozycję, którą mu zaplanujemy - głęboka trauma, silny lęk, itp., ale i w takich wypadkach możemy sobie poradzić np. zapewnieniem osoby bliskiej w pomieszczeniu obok i kontaktem telefonicznym do niej, aby mogła zareagować), a często oznacza jedyną formę, w której pacjent może skorzystać z terapii, głównie ze względu na:
✖️ brak dostępności terapii w mniejszych miejscowościach
✖️ niepełnosprawność i brak możliwości dojazdu
✖️ mieszkanie za granicą (brak terapii w języku ojczystym)
✖️ ciężką postać zaburzeń nastroju lub zaburzeń lękowych
✖️ przeprowadzkę i chęć kontynuowania terapii z tą samą osobą
Terapia online ma podobną skuteczność, jak tradycyjna forma spotkań. Na szczęście, remonty kiedyś się kończą, a trawa potrzebuje chwili, by odrosnąć 😜
💬 Jakie są Twoje sposoby na niechciany hałas z zewnątrz? 🤔
• cały świat przeciwko mnie • akurat teraz • CBT • psychoterapia poznawczo-behawioralna • sąsiedzie bądź człowiekiem • trzeba było wygłuszyć ściany •