29/10/2026
Hej!
Szczerze? Nam też czasem się nie chce 😉
W gorszy dzień nie musisz bić rekordów. Zrób lżej, ale dokładnie i do końca. Lepiej tak niż wcale.
Jeden mocny trening niczego nie załatwi. Załatwia to, że przychodzisz, także w te gorsze dni.
A na takie dni mamy zajęcia, na których nikt nie każe Ci bić rekordów:
Zdrowy kręgosłup, kiedy plecy dają o sobie znać. Ćwiczymy postawę, spokojnie i bezpiecznie, żeby z sali wychodziło się prościej, niż się wchodziło 😉
Pilates, kiedy głowa ma dość. Spokojny trening „dobrego samopoczucia”: odciążasz kręgosłup, rozciągasz ciało i trochę schodzi z Ciebie stres.
Joga, kiedy chcesz się porządnie rozciągnąć i wzmocnić plecy. A stać na głowie nie trzeba, spokojnie 😉
Stretching, kiedy cały dzień spędzasz na siedząco. Rozciągamy mięśnie, ruszamy stawy, krew zaczyna krążyć i całe ciało się rozrusza.
Do zobaczenia na sali, Fisowicze! 💪