30/09/2026
Także widzieliśmy tę niepokojącą rolkę. 🥺
Wczoraj na stories udostępniłam rolkę jednego z osteopatów, na której malutkie niemowlę jest karmione butelką w bardzo nietypowej pozycji — z głową wyraźnie poniżej tułowia, momentami niemal „do góry nogami”.
Patrzę na to przede wszystkim z troską o dzieci i o rodziców, którzy oglądając specjalistę, mogą uznać pokazywane zachowanie za bezpieczne i warte powtórzenia. Co właściwie ma nam udowodnić taki eksperyment? Tak, mały człowiek potrafi ssać i połykać w różnych pozycjach, również wbrew grawitacji. Przełyk nie jest rurą, przez którą mleko po prostu „spada” do żołądka. Ssanie, oddychanie i połykanie są precyzyjnie koordynowanym procesem.
To, że „dziecko potrafi przełknąć” nie oznacza „to jest dobra pozycja do karmienia dziecka”. Obawiam się, że rodzic zobaczy taki film i pomyśli: „skoro specjalista, który ma miliony obserwujących pokazuje, że można, sprawdzę, czy moje dziecko też potrafi”.
Proszę, nie róbcie takich eksperymentów z niemowlętami. Karmienie to nie tylko transport mleka do żołądka. Niemowlę przez całe karmienie musi precyzyjnie koordynować ssanie – połykanie – oddychanie.
Ogromne znaczenie ma również przepływ mleka ze smoczka. Jeśli jest za szybki, dziecku może być trudniej dostosować rytm ssania, połykania i oddychania do ilości napływającego pokarmu, dlatego w zaleceniach dotyczących karmienia zwraca się uwagę na kontrolowany przepływ, obserwowanie sygnałów dziecka i możliwość robienia przerw. Nie każde zaburzenie połykania jest też dla rodzica oczywiste. U dzieci z dysfagią aspiracja może przebiegać nawet bez gwałtownego kaszlu czy spektakularnego zakrztuszenia. Zaznaczę bardzo wyraźnie: nie mamy podstaw, aby twierdzić, że samo ułożenie głową w dół automatycznie spowoduje aspirację ale nie mamy również podstaw, aby przedstawiać takie karmienie jako korzystną praktykę. Jeżeli dziecko przełknęło w tej pozycji, pokazano tylko, że fizjologicznie jest to możliwe. Nie pokazano, że jest to lepsze, potrzebne ani zalecane.
Jest jeszcze kwestia ucha środkowego. Badania u niemowląt w wieku 7–24 miesięcy pokazały znacznie częstsze przejściowe nieprawidłowości tympanometryczne po karmieniu na plecach niż półpionowo. Nie było to badanie karmienia głową w dół i nie dowodzi, że takie karmienie powoduje zapalenie ucha, pokazuje jednak coś ważnego: pozycja podczas karmienia nie jest fizjologicznie obojętna.
Zalecenia logopedów są znacznie mniej spektakularne niż omawiana rolka. Przy karmieniu butelką zdrowego niemowlęcia zaleca się dobrze podpartą pozycję dziecka, z możliwością swobodnego oddychania i połykania oraz takie ustawienie butelki, maluch mógł poradzić sobie z przepływem. Nie znalazłam natomiast zaleceń dotyczących karmienia, które rekomendowałyby zdrowemu niemowlęciu karmienie butelką głową w dół.
Zostawię Was z jednym zdaniem: demonstracja możliwości fizjologicznej nie jest demonstracją dobrej praktyki. Powinniśmy bardzo wyraźnie oddzielać „dziecko potrafi to zrobić” od „warto tak robić”. Rodzice, nie sprawdzajcie więc w domu, czy Wasze dziecko „też potrafi” pić z butelki głową w dół. W karmieniu nie chodzi o testowanie granic możliwości niemowlęcia, ale o stworzenie mu możliwie stabilnych warunków do ssania, połykania i oddychania.