06/10/2026
Kiedy zaczynałam pracę z Igą, samo podejście do dużej piłki było dużym wyzwaniem.
Nie było mowy o położeniu się na niej, oparciu czy swobodnej zabawie.
A dziś?
Iga nie tylko leży na piłce, ale robi to z uśmiechem i naprawdę świetnie się przy tym bawi.
To, co szczególnie cieszy, to piękna praca w podporze - unoszenie głowy i górnej części tułowia, aktywne ręce, coraz większa kontrola własnego ciała. Wszystko w ruchu, zabawie i poczuciu bezpieczeństwa.
Takie momenty najlepiej pokazują, że postęp nie zawsze dzieje się szybko. Czasem składa się z wielu małych kroków, oswajania, prób i budowania zaufania.
Aż przychodzi dzień, kiedy coś, co wcześniej było „nie do zrobienia”, staje się źródłem radości.
Iga, piękna robota! ❤️